Lasy, rzeki, jeziora, a nawet tereny podmokłe na terenie Unii Europejskiej powinny być uznane za osoby prawne tak jak przedsiębiorstwa – to nie żart, ale najnowszy pomysł Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej. – To absurd – odpowiada poseł PiS Paweł Sałek.
Wzywamy Komisję Europejską do przyjęcia dyrektywy uznającej, że ekosystemy posiadają wartość samoistną i prawa podstawowe
— argumentują autorzy inicjatywy obywatelskiej zatytułowanej „Prawa dla natury: Wzmocnienie pozycji obywateli w reprezentowaniu i ochronie ekosystemów”.
Wśród autorów inicjatywy są ”prawnicy którzy walczyli o prawa rzek w sądach, aktywiści, którzy wnieśli projekt ustawy o prawach przyrody do polskiego parlamentu i ci, którzy przyczynili się do nadania lagunie Mar Menor osobowości prawnej na mocy prawa hiszpańskiego”. Sami o sobie mówią, że choć pochodzą z różnych krajów i różnych tradycji”, to łączy ich przekonanie, że „natura zasługuje na coś lepszego niż to, co oferuje jej obecnie prawo”. Przekonują, że uznanie ekosystemów za osoby prawne zapewni, że podejmowane wobec nich „decyzje środowiskowe, społeczne i gospodarcze są w granicach ekologicznych”.
„Pomysł szczególnie niepokojący i niebezpieczny”
Mamy do czynienia z powtórką sytuacji z naszego Sejmu, gdzie trwa dyskusja o nadaniu Odrze osobowości prawnej, choć to dziwny pomysł
— mówi Paweł Sałek poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Nie widzę żadnego sensu w nadawaniu tworom przyrody podmiotowości prawnej
— dodaje.
Wyjaśnia, że ta inicjatywa to pomysł na odebranie instytucjom państwa prawa do decydowania o ochronie i działaniach wobec ekosystemów, a więc jest szczególnie niepokojący i niebezpieczny.
Obecnie to właśnie władze krajowe czyli rządy mają dominujący udział w tych decyzjach
— mówi poseł Paweł Sałek.
A gdyby inicjatywa znalazła odzwierciedlenie w konkretnych przepisach, to będziemy mieć do czynienia z zawłaszczeniem kompetencji państwa w odniesieniu do ekosystemów przez jakieś grupy aktywistów. I to oni będą decydować, co można a czego nie można zrobić na danym obszarze na przykład leśnym, czy nad jeziorami
— dodaje.
Tym bardziej, że autorzy inicjatywy domagają się, by to „obywatele i społeczności, mogli działać jako zarządcy i przedstawiciele ekosystemów, zarówno w celu zapobiegania szkodom, jak i wspierania ich ochrony, odbudowy i regeneracji”.
Paweł Sałek ostrzega, że te oczekiwania aktywistów będą miały daleko idące konsekwencje dla życia gospodarczego.
W całej Unii Europejskiej i Polsce także to nie rządy, ale zarządcy czyli jakieś grupy interesów mieliby decydować o wielu kwestiach
— mówi.
Na przykład uznają, że nie można łowić ryb w konkretnym jeziorze albo prowadzić zrównoważonej gospodarki leśnej na konkretnym terenie
— mówi.
Władze w Brukseli zarejestrowały inicjatywę dwa tygodnie temu i teraz trwa zbiórka podpisów w krajach członkowskich. Jeśli będzie ich milion, tematem będzie musiał zająć się Parlament Europejski, a gdyby poparł pomysł nadania osobowości prawnej ekosystemom, to Komisja Europejska musi przygotować odpowiednie przepisy i przedstawić krajom członkowskim do zatwierdzenia.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/761646-mokradla-jak-firma-aktywisci-jako-prezesi-tego-chca-zieloni
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.