„Raporty IUNG nie wskazują, aby w tej uprawie występowała susza. Lubelska Izba Rolnicza bazując na informacjach bezpośrednio z terenu, jest zaniepokojona skalą suszy na terenie całego kraju a danymi ogłoszonymi przez IUNG” - czytamy w stanowisku zarządu Lubelskiej Izby Rolniczej, które odnosi się do raportu Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG). Rolnicy przekazują o tysiącach hektarów zaoranych upraw rzepaku, który nie został uwzględniony w raporcie IUNG.
Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa - Państwowy Instytut Badawczy (IUNG-PIB) opublikował raport ws. suszy w Polsce.
Portal agrofakt.pl przyjrzał się sprawie z bliska, okazało się, że rolnicy nie zgadzają się z raportem IUNG, gdyż uwzględniono tam zboża i truskawkę, ale nie rzepak.
Lubelska Izba Rolnicza postanowiła interweniować w tej sprawie. LIR przedstawiła stanowisko zarządu, podpisane przez prezesa LIR, Gustawa Jędrejka.
Z informacji wpływających do Lubelskiej Izby Rolniczej opublikowany raport IUNC nie odzwierciedla sytuacji na polach. Wiele gmin, w których widać suszę „gołym okiem” nie jest ujętych w raporcie. Sytuacja dotyczy nie tylko zboża i truskawki. Susza dotyka wszystkich rodzajów upraw w mniejszym lub większym stopniu, jednak w każdym przypadku przekłada się na wysokość i jakość plonowania
— czytamy w stanowisku.
Niedobory wody mają kluczowe znaczenie dla wszystkich upraw owoców jagodowych a nie tylko truskawek. Rolnicy z województwa lubelskiego informują o ogromnych startach w plonie rzepaku. Tysiące hektarów tej uprawy zostały zaorane pomimo ogromnych kosztów związanych z jej uprawą poniesionych od jesieni do tej pory (zakup nasion, ochrona przed chwastami, szkodnikami i chorobami) i zastąpionych innymi uprawami (np. kukurydzą — co wiąże się z kolejnymi nakładami finansowymi). Natomiast raporty IUNG nie wskazują, aby w tej uprawie występowała susza. Lubelska Izba Rolnicza bazując na informacjach bezpośrednio z terenu, jest zaniepokojona skalą suszy na terenie całego kraju a danymi ogłoszonymi przez IUNG
— dodano w komunikacie.
„Susza jest największą”
Zarząd LIR wskazał, że dane IUNG przeczą stanowi faktycznemu:
Z raportu Instytutu wynika, że tylko w 13 proc. gmin w uprawach zbóż jarych,7 proc. gmin w uprawach zbóż ozimych i 2 proc. gmin w uprawach truskawek w skali kraju jest objęta suszą, co nie pokrywa się ze stanem faktycznym. Dodatkowo należy wskazać, że również uprawy buraka cukrowego oraz innych upraw notują bardzo słabe wschody. Zdaniem Zarządu LIR panująca obecnie susza jest największą na przestrzeni ostatnich lat natomiast według danych IUNG nic na to nie wskazuje.
W komunikacie zwrócono również uwagę, że przy ocenie rzepaku bierze się nieadekwatne kryteria.
Rozbieżność między rzeczywistym wyglądem pól a oficjalnym raportem IUNG, na przykładzie rzepaku, wynika przede wszystkim z jego budowy morfologicznej, który wytwarza silny korzeń palowy (sięgający na głębokość od 1,5–3 metrów). Zboża posiadają znacznie płytszy, wiązkowy system korzeniowy (do 30 cm). Z tego powodu modele matematyczne IUNG zakładają, że rzepak potrafi czerpać wodę z głębszych warstw gleby, w których zasoby po zimie wyczerpują się wolniej niż w warstwie powierzchniowej. Niestety sztywne kryteria i kategorie glebowe, na których opiera się System Monitoringu Suszy Rolniczej (SMSR), poparty wyliczeniami Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW) w odniesieniu do konkretnych kategorii agronomicznych gleby, sprawiają, że system nie odzwierciedla realnej sytuacji na polach. Według IUNG wskaźniki KBW dla rzepaku nie przekroczyły jeszcze sztywnych wartości granicznych (tzw. wartości krytycznych), które obligowałyby Instytut do formalnego ogłoszenia suszy w tej konkretnej uprawie. Dodatkowo przyjmuje się, że po zimie gleba jest w pełni uwodniona. Jednak w ostatnich latach bezśnieżne zimy i brak okrywy lodowej sprawiają, że głębokie warstwy gleby wcale nie są odpowiednio zasilone wodą. Algorytm systemu przeszacowuje ilość wilgoci dostępnej dla korzeni rzepaku na starcie sezonu
— wyjaśnił zarząd LIR.
„Krzywdzące dla plantatorów”
Dodał, że ocena powinna być wystawiana w oparciu o stan rzeczywisty na polach, nie zaś o wyliczenia algorytmów.
Brak uwzględnienia rzepaku, jak i innych roślin, w aktualnym raporcie uniemożliwia, na ten moment, ubieganie się o odszkodowania suszowe dla konkretnej uprawy (aplikacja suszowa bazuje bezpośrednio na danych IUNG). Zdaniem Lubelskiej Izby Rolniczej jest to krzywdzące dla plantatorów wszystkich upraw. Modele stwierdzające suszę na danym terenie powinny być podparte rzeczywistą sytuacją na polach, a nie tylko algorytmami bazującymi na nierzeczywistych punktach odniesienia
— czytamy w komunikacie.
Zarząd Lubelskiej Izby Rolniczej wnosi o uaktualnienie Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej o bezpośrednie wizje lokalne na polach, dzięki którym miałoby miejsce rzeczywiste odwzorowanie występującej suszy na obszarach rolniczych, a co za tym idzie, umożliwiłyby wszystkim rolnikom borykającym się z problemami częściowe rekompensaty strat poniesionych przez suszę na polach. Dodatkowo Zarząd Lubelskiej Izby Rolniczej z niepokojem przygląda się przygotowywanej do wdrożenia aplikacji monitorowania przymrozków. Jeżeli działanie aplikacji będzie miało taki skutek jak aplikacji suszowej (wykluczanie rolników dotkniętych przymrozkami z możliwości skorzystania z programów pomocowych), bezzasadnym staje się tworzenie takowej aplikacji
— zakończono w stanowisku.
xyz/LIR/agrofakt.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/761263-tysiace-hektarow-zaorane-krzywdzacy-raport-urzednikow-ws-suszy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.