Ministerstwo Infrastruktury twierdzi, że wystąpiło do Ministerstwa Finansów o 897 mln złotych na inwestycję w suchy Port w Małaszewiczach. Kiedy senator Grzegorz Bierecki poprosił o przedstawienie wniosku opiewającego na tę kwotę, zapadło milczenie. Czy rząd kłamie? A jeśli tak – czy nie mamy do czynienia ze zwykłym przestępstwem?
Rozbudowa kolejowego terminala kontenerowego w Małaszewiczach to jeden ze sztandarowych projektów rządu PiS. Inwestycja w suchy port na granicy polsko-białoruskiej miała uczynić z Polski główny punkt przeładunkowy towarów z Chin zmierzających do Europy drogą kolejową. Tylko w ciągu 10 lat polski budżet miał zyskać na tym 50 miliardów złotych z ceł i innych opłat. Dziś uiszczane są one w Niemczech czy Holandii, bo Chińczycy wybierają drogę morską i tamtejsze porty.
Rząd Tuska nie chce podpaść Niemcom?
Rząd Donalda Tuska od początku złym okiem patrzył na „pisowski” projekt. Jakiekolwiek prace zostały na długi czas wstrzymane. Ślimaczyło się przejęcie państwowego Cargotoru przez również państwowe PKP PLK.
W końcu – dzięki presji senatora z Południowego Podlasia i tamtejszych samorządowców coś się ruszyło. Podpisano umowę w sprawie przejęcia Cargotoru, rząd zadeklarował, że przeznaczy w tym roku 897 milionów złotych na wstępne fazy inwestycji. Czy jednak na pewno ludzie Donalda Tuska chcą działać w sprawie inwestycji, która jest nie na rękę Niemcom?
Podczas niedawnego posiedzenia senackiej Komisji Infrastruktury, która poświęcona była Małaszewiczom, senator Grzegorz Bierecki poprosił o przedstawienie wniosku o 897 milionów, jaki – według zapewnień urzędników – został już skierowany z Ministerstwa Infrastruktury do Ministerstwa Finansów.
W związku z tym skoro Ministerstwo Infrastruktury wystąpiło do Ministerstwa Finansów o kwotę 897 milionów zł, to w oparciu o jakie dokumenty o to wystąpiło? I chciałbym dopytać pana dyrektora o rzecz najistotniejszą. Na jakiej podstawie ustawowej wystąpiliście o tę kwotę?
– pytał 21 kwietnia senator Grzegorz Bierecki.
> Ustawa, która jest nierealizowana, zakładała harmonogram finansowania, terminy. Te terminy się zdezaktualizowały. Tak więc skoro Ministerstwo Infrastruktury wystąpiło do Ministerstwa Finansów z wnioskiem o kwotę 897 milionów, która nawet nie pasuje do tego harmonogramu, który był w poprzedniej ustawie, to na jakiej podstawie ustawowej o to wystąpiliście i jakie jest stanowisko Ministerstwa Finansów?
W co gra Ministerstwo Infrastruktury
Odpowiedzi miały zostać udzielone przez resort pisemnie. Wydaje się, że gdyby Ministerstwo Infrastruktury rzeczywiście wystąpiło do MF o pieniądze, przedstawienie informacji o wniosku powinno nastąpić błyskawicznie. Tymczasem wiceminister Piotr Malepszak nie odpowiedział w terminie 30 dni. Poprosił o kolejny miesiąc. Przypomnijmy, że chodzi o jeden dokument.
Uprzejmie informuję, że z uwagi na konieczność pozyskania dodatkowych wyjaśnień od spółek kolejowych odpowiedź na pytania zadane przez Pana Senatora Biereckiego zostanie przekazana w terminie późniejszym – napisał Malepszak.
O co tu chodzi? Skąd ta zwłoka? Czy ktoś tu coś ukrywa? A może po prostu żadnego wniosku o pieniądze na Małaszewicze nie było? Jeśli tak, to mamy do czynienia nie tylko z kompromitacją rządu, ale potencjalnym przestępstwem. Informacja o wystąpieniu o środki padła bowiem na posiedzeniu Senatu. Jeśli jest ona fałszywa, mamy więc do czynienia z wprowadzaniem w błąd organów państwa.
łw/wPolityce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/760905-afera-wokol-wielkiej-inwestycji-rzad-klamie-w-sprawie-897-mln
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.