Już pojutrze, w środę 13 maja, prezydent USA Donald Trump rozpoczyna wizytę w Pekinie, ale z powodu konfliktu z Iranem nie ma łatwego zadania. Wydaje się, że to przywódca Chin Xi Jinping jest w bardziej komfortowej sytuacji i to nie tylko jako gospodarz spotkania.
Wprawdzie od czasu ubiegłorocznych sporów celnych, po których doszło do porozumienia handlowego, relacje na linii Waszyngton–Pekin są poprawne, lecz kwestie polityczne zdecydowanie dzielą obu przywódców. Do tradycyjnych problemów, jakim dla Amerykanów jest wsparcie Pekinu dla reżimów w Moskwie i Phenianie oraz zakusy na Tajwan doszedł nowy – czyli poparcie dla Teheranu. I to w szczególnym momencie – gdy USA zaangażowały się w wojnę z Iranem, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen ropy i gazu oraz – na skutek blokady Cieśniny Ormuz przez Teheran – radykalnego ograniczenia eksportu surowców i paliw z rejonu Zatoki Perskiej.
Chińskiej dyplomacji nie zależy na pokoju na Bliskim Wschodzie
Choć droga ropa i wywołany tym najpoważniejszy kryzys naftowy w historii, jak powszechnie już oceniają eksperci, powinny skłonić walczące strony do zawarcia pokoju, to jednak tak się nie dzieje. Wydaje się też mało prawdopodobne, by przywódca Chin chciał przekonywać ajatollahów w Teheranie do zawarcia rozejmu i ustępstw wobec Amerykanów, choć dla Donalda Trumpa taki scenariusz byłby korzystny. Zaangażowanie USA w Zatoce Perskiej – nawet pomimo ponoszonych przez Chiny kosztów gospodarczych z racji wysokich cen importowanych surowców, jest dla Pekinu wygodne. Pomaga bowiem odciągać uwagę Ameryki od innych zapalnych regionów i od ważnego partnera, czyli Rosji, którą zalicza się do grona głównych beneficjentów wojny na Bliskim Wschodzie.
Sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej będzie najpewniej jednym z głównych tematów rozmów nie tylko z powodów politycznych, ale także, dlatego że Chiny były najważniejszym odbiorcą irańskiej ropy, zaś teraz mają problem z jej dostawami. Kwestie gospodarcze również – jak informują światowe media (Reuters, Bloomberg) – będą w centrum uwagi w czasie spotkania przywódców USA i Chin. Zaplanowano powołanie dwustronnej Rady Handlu i Rady Inwestycji, by ułatwić współpracę gospodarczą. Według nieoficjalnych informacji możliwe są także umowy na zakup amerykańskiej soi oraz samolotów Boeing. Nie można wykluczyć, że wśród tematów będzie handel metalami ziem rzadkich, w którym Chiny są absolutnym liderem na świecie i traktują to jako swoistą broń gospodarczą (tak jak wcześniej Moskwa używała eksportu gazu i ropy jako narzędzia do uprawiania polityki).
Rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly poinformowała oficjalnie, że Donald Trump najpierw w czwartek 14 maja weźmie udział w oficjalnym bankiecie, a w piątek zaplanowano bezpośrednią rozmowę z Xi, po której wróci do Waszyngtonu. Ostatnio takie spotkanie na szczycie miało miejsce 9 lat temu w czasie pierwszej kadencji Donalda Trumpa w Białym Domu.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/760043-szczyt-usachiny-w-cieniu-wojny-na-bliskim-wschodzie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.