„Perspektywa obniżek stóp procentowych jest obecnie bardzo mało prawdopodobna, natomiast wzrosło prawdopodobieństwo ich podwyżek” – powiedział prezes NBP Adam Glapiński. Podkreślił, że Rada Polityki Pieniężnej pozostaje gotowa do szybkiej reakcji w przypadku wzrostu inflacji. Ponadto jak ocenił prof. Glapiński, „niższa dynamika popytu, zmniejszenie wzrostu wynagrodzeń i relatywnie wysokie stopy procentowe, to czynniki, które ograniczają ryzyko silnego i trwałego wzrostu inflacji”.
Podwyżki stóp mogą być. Każdy członek Rady Polityki Pieniężnej dopuszcza taką możliwość, że jeśli inflacja będzie dalej rosnąć, to oczywiście będą podwyżki
— powiedział Glapiński na konferencji po posiedzeniu RPP.
Stopy procentowe w górę?
Prezes NBP podkreślił, że prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych wzrosło w porównaniu z sytuacją po kwietniowym posiedzeniu Rady. Jednocześnie zaznaczył, że podwyżki nie są przesądzone i będą zależały od napływających danych makroekonomicznych.
RPP się nie zawaha, jeśli będzie potrzeba podjęcia szybkich działań, w tym zmiany wysokości stóp procentowych, gdyby inflacja jednak kształtowała się negatywnie
— powiedział Glapiński.
Obecna sytuacja inflacyjna
Według prezesa NBP, obecna sytuacja inflacyjna „nie jest jeszcze zła”, ponieważ inflacja pozostaje zgodna z celem banku centralnego. Zwrócił jednak uwagę na rosnące ryzyka związane z sytuacją geopolityczną i globalnym szokiem surowcowym.
Glapiński wskazał, że inflacja wzrosła w ostatnich miesiącach również w wielu innych krajach, w tym w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, należących do strefy euro. Dodał jednocześnie, że w Polsce dynamika wzrostu płac obniżyła się i pozostaje umiarkowana.
Prezes NBP ocenił, że zagrożeniem dla dalszej ścieżki inflacji może być m.in. wzrost VAT i akcyzy na paliwa. Jak zaznaczył, decyzje w tym zakresie zależą od polityki rządu i jego gotowości do utrzymywania niższych wpływów budżetowych z tego tytułu.
W ocenie Glapińskiego, utrzymanie stóp procentowych bez zmian na ostatnim posiedzeniu RPP jest w pełni uzasadnione, biorąc pod uwagę niepewność dotyczącą dalszego przebiegu konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz jego skutków dla polskiej gospodarki, w tym inflacji.
Kwietniowa inflacja CPI
Szef banku centralnego zauważył, że kwietniowa inflacja CPI na poziomie 3,2 proc. wciąż jest w celu inflacyjnym NBP, którego górna granica wynosi 3,5 proc.
Jednocześnie jednak widzimy pewien wzrost inflacji bazowej, czego oczywiście się należało spodziewać w tej sytuacji
— powiedział podczas konferencji prasowej.
Glapiński zwrócił uwagę na czynniki ograniczające - w jego ocenie - ryzyko silnego i trwałego wzrostu inflacji.
Po pierwsze, nie mamy obecnie przyspieszonej dynamiki popytu, tak jak kilka lat temu, kiedy na skutek popandemicznego odbicia popyt wystrzelił w górę. Była silna inflacja fiskalna, napływ emigrantów i to wszystko się zderzyło ze wzrostem cen. Teraz nic takiego nie ma
— zauważył.
Spowolnienie dynamiki PKB
Dodał, że miesięczne dane gospodarcze sugerują spowolnienie dynamiki PKB w pierwszym kwartale 2026 roku.
To źle z punktu widzenia rozwoju gospodarczego, ale dobrze z punktu widzenia inflacji
— podkreślił.
Dodał, że według projekcji NBP wzrost PKB w bieżącym roku ulegnie spowolnieniu z przewidywanych 4 proc. do 3,5 proc.
W ocenie szefa banku centralnego kolejnym czynnikiem ograniczającym ryzyko znacznego wzrostu inflacji jest spowolnienie wzrostu wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw w pierwszym kwartale do najniższego poziomu od 5 lat. Przy tym - jak dodał - obniża się zatrudnienie w sektorze przemysłowym.
Po trzecie, stopy procentowe w Polsce i na świecie są znacząco wyższe niż u progu poprzedniego kryzysu energetycznego, kiedy mieliśmy stopy na poziomie 0,5 proc. Teraz mamy relatywnie wysokie stopy procentowe, które nie sprzyjają temu, żeby inflacja odbiła w górę
— powiedział Glapiński.
Górny pułap odchyleń
„Przekroczenie górnego pułapu odchyleń od celu inflacyjnego połączone z prognozą, że będzie się ono utrzymywać, to bezpośredni powód do podwyżki stóp procentowych” - ocenił prof. Adam Glapiński. Zaznaczył, że obecnie jesteśmy blisko górnego pułapu odchyleń.
W tej chwili jesteśmy blisko górnego pułapu odchyleń (od celu inflacyjnego NBP w wysokości 2,5 proc.; dopuszczone pasmo odchyleń wynosi +/- 1 pkt proc. - PAP). Oczywiście przekroczenie górnego pułapu z prognozą, że to się będzie utrzymywać, to już jest bezpośredni powód, żeby w tym kierunku iść
— powiedział szef NBP, pytany jakie warunki musiałyby zaistnieć, żeby Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na podwyżki stóp procentowych.
Dodał, że jeśli górny pułap nie zostanie przekroczony, ale projekcje wewnętrzne NBP wskazywałyby, że „nieunikniony jest” wzrost cen powyżej poziomu odchyleń od celu, to „natychmiast będą stosowne decyzje”.
Wszędzie widzimy pesymistyczne scenariusze i musimy je jako bank centralny zakładać, ale przecież możliwe są też dobre scenariusze
— wskazał Glapiński.
Zaznaczył, że na razie banki centralne nie podwyższają stóp procentowych.
Zgodnie ze wstępnymi danymi GUS inflacja CPI w kwietniu wyniosła 3,2 proc. rok do roku wobec 3 proc. w marcu.
Czytaj także
PAP/tt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/759738-stopy-procentowe-w-gore-prezes-nbp-wyjasnia
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.