Portal „Business Insider”, jak co kwartał, opublikował wyniki tzw. holdingu Tuska, czyli 19 największych spółek Skarbu Państwa obecnych na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW).
Chodzi o wyniki finansowe tych 19 spółek SP za IV kw 2025 roku, zamiast spodziewanych zysków, okazało się, że spółki te, przyniosły niestety łączne straty i to w wysokości aż 1 mld 42 mln zł. Ten fatalny wynik jest wręcz szokiem dla analityków przyzwyczajonych jednak do sytuacji z okresu rządów Prawa i Sprawiedliwości, kiedy te spółki zarządzane ponoć przez „niefachowców”, przynosiły jednak zyski i to mierzone w dziesiątkach miliardów złotych.
Stało się tak, mimo wysokiego wzrostu PKB w cały 2025 roku, wynoszącego 3,6 proc., a w IV kw wynoszącego aż 4 proc., podczas gdy w całym roku 2023 ostatnim roku rządów Prawa i Sprawiedliwości wzrost PKB, wyniósł zaledwie o 0,1 proc., a mimo tego łączny wynik finansowy tych 19 spółek był dodatni. Przy czym, mimo głębokiego spadku zysku netto, są SSP, które osiągnęły w IV kwartale 2024 roku, lepsze wyniki finansowe niż w analogicznym okresie roku ubiegłego, ale łączną stratę przekraczającą 1 mld zł, spowodowały głównie straty trzech spółek: Orlenu, Grupy Azoty i Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW).
Tak więc poprawiły wyniki w stosunku do analogicznego okresu roku 2024, największe polskie banki, takie jak: PKO BP, Pekao, Alior, a także oraz spółka surowcowa KGHM, spółki energetyczne: PGE i Energa , a także spółka kolejowa PKP Cargo. Banki miały i mają się dobrze, głównie ze względu na ciągle podwyższone stopy banku centralnego, będące konsekwencją walki z inflacją i w związku z tym wysokimi stopami oprocentowania kredytów. PKO BP miał zysk netto na poziomie ponad 2,7 mld zł, Pekao S.A w wysokości ponad 1,8 mld zł, Alior ok. 0,7 mld zł, a BOŚ Bank tylko niecałe 40 mln zł, natomiast PZU osiągnęło zysk netto na poziomie około1,5 mld zł, choć był on niższy o 0,2 mld zł, niż IV kwartale 2024 roku. KGHM osiągnął zysk wysokości blisko 2,7 mld zł i znacząco poprawił swoje wyniki, głównie ze względu na wzrost cen surowców które produkuje miedzi, srebra i złota, PGE odnotował zysk netto w wysokości ok 3,1 mld zł, a PKP Cargo zysk netto na poziomie ok 50 mln zł.
Wynik całego holdingu Tuska w IV kwartale 2025 roku, pociągnęły w dół jak już wspomniałem, wyniki finansowe trzech spółek: JSW ze stratą sięgającą blisko 3,4 mld zł, Grupa Azoty ze stratą blisko 4,2 mld zł i Orlen SA ze stratą aż blisko 5,5 mld zł. Największym rozczarowaniem był po raz kolejny wynik finansowy Orlen S.A., który odnotował w IV stratę netto, jak już wspomniałem w wysokości aż blisko 5,5 mld zł , w sytuacji kiedy analitycy oczekiwali nie straty, ale zysku.
Ale tak się składa, że Grupa Orlen S.A opublikowała już skonsolidowany raport za cały rok 2025, z którego wynika, że zysk netto grupy Orlen, wyniósł zaledwie ok 2,7 mld zł, podczas gdy w 2023 roku, ostatnim roku rządów Prawa i Sprawiedliwości i prezesury Daniela Obajtka, wyniósł blisko 21 mld zł, a więc w poprzednim roku, był on aż 8-krotnie niższy. Przy tej okazji zarząd Orlenu wprawdzie pisał o konieczności wprowadzenia odpisów na rezerwy związane ze stratami spowodowanymi jego zdaniem przez poprzedników, ale aż 8-krotny spadek zysku netto w 2025 roku w stosunku do roku 2023, jest dosłownie szokujący. Zwłaszcza, że w dalszym ciągu firma wręcz „łupiła” swoich klientów nabywców paliw na stacjach tej firmy, czy też nabywców gazu i energii elektrycznej, dostarczanych przez spółki znajdujące się w strukturze Orlenu. Świadczą o tym dane dotyczące zysków ze sprzedaży detalicznej paliw, energii elektrycznej i gazu, w każdym z tych sektorów, w których obecne są spółki grupy Orlen, zyski były wyższe niż rok wcześniej.
Niepokoi także polityka dywidendowa dotycząca spółek Skarbu Państwa forsowana przez ministra finansów, który potrzebuje pieniędzy w budżecie jak „kania dżdżu” i wręcz wymusza na tych spółkach jak najwyższe wypłaty dywidend. Kilka dni temu media obiegł wydany przez Grupę Orlen S.A komunikat o wypłacie akcjonariuszom dywidendy z zysku osiągniętego przez koncern w 2025 roku w najwyższej w historii wysokości 8 zł na akcję, co będzie kosztować firmę ok. 9,3 mld zł. Wprawdzie Orlen dzieli się z akcjonariuszami zyskiem już od 13 lat, ale za rządów Prawa i Sprawiedliwości, mimo tego ,że zyski firmy były bardzo wysokie, wypłaty dywidendy były na umiarkowanie wysokim poziomie, aby nie ograniczać firmie możliwości inwestycyjnych, finansowanych przecież także z wypracowanych zysków.
Podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości w 2022 roku była to kwota 3,5 zł na akcję w sytuacji kiedy zysk netto za rok 2021 wyniósł 11, 2 mld zł, z kolei w 2023 roku dywidenda wyniosła tylko 5,5 zł za akcję, w sytuacji kiedy zysk netto w 2022 roku wyniósł aż 33,5 mld zł.Z kolei już w 2024 roku za rządów koalicji 13 grudnia, wypłacono po 4,15 zł na akcję przy zysku netto za rok 2023, który wyniósł 21 mld zł, w 2025 roku 6 zł za akcję mimo tego, że zysk netto za rok 2024 wyniósł zaledwie 1,4 mld zł, a w 2026 roku zarząd Orlenu zaproponował, aż 8 zł za akcję, choć zysk netto za 2025 rok wyniósł tylko wspomniane 2,7 mld zł.
Presja ministra Domańskiego na spółki Skarbu Państwa, aby wypłacały jak najwyższe dywidendy jest ogromna, a w przypadku Orlenu wręcz jest presją do kwadratu, bo Skarb Państwa ma w Orlenie blisko 50% akcji ( dokładnie 49,9 proc.), a więc blisko 50 proc. ze wspomnianych 9,3 mld zł zapowiedzianej przez zarząd tej firmy dywidendy w 2026 roku, wpłynie do budżetu państwa.
Jak już wspomniałem w roku 2025 Orlen zdecydował się wypłacić dywidendę w wysokości aż 6 zł na akcję, choć zysk koncernu za rok 2024, to tylko 1,4 mld zł, więc koszt wypłaty tej dywidendy sfinansował zysk za rok 2023, wypracowany jeszcze za prezesury Daniela Obajtka. Z kolei zysk netto za rok 2025, wprawdzie był trochę wyższy, ale wyniósł tylko 2,7 mld zł mld zł, ale decyzja o wypłacie aż 9,3 mld zł w postaci dywidendy oznacza, że spółka musi go sfinansować znowu z zysków wypracowanych przez koncern za prezesury Daniela Obajtka.
A więc z jednej strony bardzo słabe wyniki spółek Skarbu Państwa, które wypracowali „fachowcy” Donalda Tuska, z drugiej presja ministra Domańskiego, aby mimo tego wypłacały wysokie dywidendy, bo budżet państwa potrzebuje pieniędzy, jak przysłowiowa „kania dżdżu”.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/759695-fachowcy-tuska-znowu-doprowadzili-do-strat-w-spolkach-sp
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.