„Pan minister Kosiniak-Kamysz w swoich pierwszych wypowiedziach mówił, że ‘będziemy robić 500-tysięczną armię’. Gdzieś ta armia musi mieć sprzęt zakupiony. My jako fabryka broni jesteśmy już gotowi na produkowanie tego sprzętu, który jest niezbędny do obrony naszych granic” — przekonywał Tomasz Strzecha w rozmowie z Telewizją wPolsce24. Przewodniczący zakładowych związków zawodowych mówił o coraz gorszych nastrojach w Fabryce Broni „Łucznik” w Radomiu i rozczarowaniu postawą rządu, który nakłaniał zakłady do inwestycji, by potem wstrzymać zamówienia.
„Stanęliśmy na wysokości zadania i nagle taka informacja”
Sytuacja radomskiej fabryki broni z każdym tygodniem staje coraz bardziej dramatyczna. Jak mówią kolejne centrale związkowe, rządowe agendy namawiały intensywnie do zwiększenia mocy produkcyjnych spółki, obiecując lukratywne zamówienia.
Tomasz Strzecha podkreślał, że załoga wzięła zapewnienia MON czy Agencji Uzbrojenia za dobrą monetę. Pracownicy ze zrozumieniem przyjmowali informacje o braku podwyżek, a firma brała pożyczki na grube miliony złotych.
Jako fabryka broni, jako załoga, stanęliśmy na wysokości zadania. Odnowiliśmy park maszynowy, zmodernizowaliśmy go, postawiliśmy nową halę. Jesteśmy gotowi do tego, co było nam mówione.
— deklarował przewodniczący zakładowego Związku Zawodowego Przemysłu Elektromaszynowego w rozmowie z reporterem telewizji wPolsce24 Konradem Hryszkiewiczem, ale jednocześnie mówił ze smutkiem o wiadomości, jaka nadeszła od szefa resortu obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, który radził spółce, by szukała nowych rynków zbytu.
Nagle z dnia na dzień dostajemy informację, że tych zamówień nie będzie, że mamy sobie poradzić. Niestety odsyłaliśmy naszych klientów, którzy składali zapytania ofertowe o możliwości nasze, kiedy moglibyśmy dostarczyć sprzęt – musieliśmy im podziękować za współpracę, ponieważ dla nas obronność naszego kraju jest najważniejsza.
— zaznaczył szef zakładowych związków.
„Załoga myśli o czerwcu ‘76”
Tomasz Strzecha nie ukrywał, że nastroje w firmie pogarszają się z tygodnia na tydzień.
Myślę, że niepokój załogi, który już był duży, po wczorajszym wystąpieniu pana ministra jest jeszcze większy. I naprawdę załoga coraz bardziej myśli o tym, co było w czerwcu ‘76, co było w 2020 roku, gdy padły zakłady metalowe Łucznik, powstała fabryka broni
— przypominał związkowiec burzliwe wydarzenia sprzed lat, po których ludzie tłumnie wyszli na ulice, protestując przeciwko władzy.
Już raz upadliśmy – myślę, że załoga drugi raz nie pozwoli na to
— dodał.
Czytaj także
SC/wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/758146-zaloga-lucznika-zdeterminowana-pamietamy-czerwiec-76
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.