Blisko 140 osób może stracić pracę w Fabryce Broni „Łucznik”. To szacunki zakładowej Solidarności. Związkowcy przestrzegają, że jeśli w radomskiej spółce dojdzie do zwolnień, to pracownicy w czerwcu mogą wyjść na ulicę. Wówczas mija 50. rocznica słynnych protestów robotników, brutalnie stłumionych przez komunistyczne służby PRL.
„Opieszałość MON”
O sprawie poinformował Portal Obronny. Związkowcy nie ukrywają, że kłopoty z zatrudnieniem pojawiły się na skutek opieszałości MON.
Wojsko miało zamówić tysiące karabinków modułowych GROT serii A3. Rozwijaliśmy ten projekt właśnie z myślą o potrzebach wojska. (…) Analizowali dokumentację całymi miesiącami – nie chodziło, broń Boże, o zastrzeżenia do produktu
— mówi jeden ze związkowców, chcący zachować anonimowość.
Jak nic się nie zmieni, za chwilę ludzie zaczną tracić pracę. Ludzie o wysokich kwalifikacjach, których przeszkoliliśmy do samodzielnego obsługiwania produkcji
— czytamy na stronie portalu.
Politycy i focie z karabinami
Fabryka Broni „Łucznik” obchodziła niedawno 100-lecie działalności. Pracownicy wspominają, jak na uroczystości przyjeżdżali politycy i robili sobie zdjęcia z karabinami i pistoletami.
W listopadzie 2025 roku otwarta została nowa hala produkcyjna, – ma ponad 3500 m² i kosztowała ponad 30 milionów. Wstęgę przecinali, ramię w ramię, politycy i przedstawiciele zbrojeniówki
— wspominają związkowcy w rozmowie z Portalem Obronnym, którzy podkreślają, że „fabryka nie potrzebuje litości ani wsparcia państwa”, tylko zamówień.
To MON wymógł na nas zwiększenie mocy produkcyjnych, a teraz zostawia nas na lodzie
— zaznacza jeden ze związkowców i dodaje, że sytuacja jest zupełnie odwrotna w stosunku do tego, co mówią politycy.
Opowiadają o wielkiej armii, rozwoju polskiej branży zbrojeniowej, a tu mają nowoczesną, zdolną do produkcji pełną parą fabrykę i pozwalają ją wykrwawiać
— skarżą się związkowcy, cytowani przez portal.
MON: Możliwość nabycia za granicą
O kondycję radomskiej fabryki broni pytał w interpelacji poseł PiS Marcin Horała. Jednak w odpowiedzi dostał ogólnikowe pismo.
Zabezpieczając potrzeby obronne Sił Zbrojnych RP, resort obrony narodowej prowadzi szereg postępowań związanych z pozyskaniem broni. Ze względu na niejawny charakter ww. dokumentów informacje w nich zawarte nie mogą być udostępniane publicznie
— odpowiedział wiceminister obrony Paweł Bejda.
Priorytetem resortu obrony narodowej jest realizowanie zakupów na rynku polskim, jednakże w przypadku braku możliwości pozyskania sprzętu wojskowego w rodzimym przemyśle zbrojeniowym przewiduje się możliwość nabycia za granicą
— napisał też Bejda w odpowiedzi przytoczonej przez Portal Obronny.
Ludzie wyjdą na ulice?
Zakładowa Solidarność fabryki przypomina, że w czerwcu przypada okrągła rocznica protestów robotniczych z 1976 roku. Związkowcy ostrzegają, że i tym razem nie można wykluczyć scenariusza, zgodnie z którym ludzie będą chcieli wyjść na ulice.
Do sprawy odniósł się też Maciej Wąsik.
Fabryka Broni w Radomiu stoi dziś na krawędzi
— pisze europoseł PiS w serwisie X.
Nowoczesna linia produkcyjna karabinków GROT A3 stoi niewykorzystana, a wykwalifikowani pracownicy tracą perspektywy. Solidarność nie wyklucza, że pracownicy będą musieli wyjść na ulicę.
— dodaje
SC/Portal Obronny/tysol.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/757903-fabryce-broni-lucznik-groza-zwolnienia-wszystko-przez-mon
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.