Bruksela nie pozostawia złudzeń: 1 stycznia 2027 roku Ukraina nie zostanie członkiem Wspólnoty Europejskiej. Prezydent Wołodymyr Zełenski liczył, że scenariusz będzie inny.
Unijna komisarz UE ds. rozszerzenia Marta Kos, cytowana przez portal Politico, jednoznacznie stwierdziła, że przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej do 2027 r. będzie niemożliwe. Konieczne warunki to zawarcie pokoju z Rosją i reformy w kraju.
Marta Kos stwierdziła, że „najpierw potrzebny jest pokój — to jest ważne — potem trzeba przeprowadzić reformy”. Argumentowała, że „inwestorzy przyjdą – wiadomo - na Ukrainę tylko wtedy, gdy będą mogli zarobić pieniądze, a ich inwestycje będą bezpieczne”.
Komplikacje na Bliskim Wschodzie
To oznacza, że choć władze w Kijowie zadeklarowały przygotowanie techniczne kraju do wstąpienia do UE w przyszłym roku, nie ma żadnej pewności, iż ten fakt nastąpi. I to pomimo tego, że w ostatnich tygodniach – według nieoficjalnych informacji - Komisja Europejska rozważała scenariusz szybkiej akcesji z możliwością pewnego ograniczenia prawa głosu Kijowa. Pierwszy sygnał, że sprawa nie jest pewna pojawił się przy okazji uroczystości upamiętniających czwartą rocznicę agresji Rosji w Kijowie, kiedy to Ursula von der Leyen nie złożyła żadnej konkretnej deklaracji w sprawie daty członkostwa. Nie pomogły zapewnienia i obietnice wicepremiera Tarasa Kaczka, że reformy zostaną przeprowadzone.
Władze w Kijowie zakładały, że akcesja będzie jednym z elementów planu pokojowego dla Ukrainy uzgodnionego z USA i Unią Europejską. Tym bardziej że w jednym z dokumentów taki zapis nawet się znalazł. Wydaje się jednak, że negocjacje na linii Kijów – Waszyngton – Moskwa utknęły, a sytuacja znacząco się zmieniła po tym, jak USA i Izrael zaatakowały Iran pod koniec lutego. By zapobiec problemom na rynku paliw po zablokowaniu Cieśniny Ormuz, administracja amerykańska zdecydowała się na poluzowanie sankcji wobec Rosji i kraj ten może teraz śmiało sprzedawać swoją ropę. Wprawdzie ukraińskie drony atakują kluczową infrastrukturę rosyjską do eksportu surowców – naftoporty Ust Ługa i Primorsk - ale i tak Kreml odzyskał przynajmniej częściowo pozycję na rynku.
Weto Budapesztu
Kijów jest też w kłopotliwym położeniu za sprawą otwartego konfliktu z Budapesztem. Viktor Orban blokuje europejską wielką pożyczkę (90 mld euro) dla Ukrainy, a Kijów liczył na pierwsze przelewy już w tych tygodniach. Powód to wstrzymanie tranzytu rosyjskiej ropy przez Ukrainę na potrzeby Węgier (i Słowacji). Po naciskach Komisji Europejskiej, która obiecała wsparcie finansowe i techniczne, by naprawić rurociąg Przyjaźń (uszkodzony pod koniec stycznia na skutek rosyjskiego ataku), Kijów zadeklarował wznowienie dostaw pod koniec kwietnia lub na początku maja. Ale zarówno Viktor Orban, jak i premier słowacki Rober Fico raczej sceptycznie oceniają te deklaracje. Premier Węgier zapowiedział weto nie tylko wobec pożyczki, ale i członkostwa Ukrainy w UE, a szef rządu słowackiego zastanawia się nad tym krokiem. Spór ukraińsko-węgierski wszedł na nowy poziom, bo dziś media informują, że rząd w Budapeszcie w najbliższych dniach zamierza zdecydować o zatrzymaniu przesyłu gazu do Ukrainy.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/756396-ukraina-nie-wejdzie-w-tym-roku-do-unii-europejskiej
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.