Tyle hałasu i nic. ETS ma się w Unii bardzo dobrze. Ani o zawieszeniu tego podatku od emisji CO2, ani tym bardziej o jego likwidacji nie ma mowy. Ursula von der Leyen zadowolona, kanclerz Frirdrich Merz także. Donald Tusk zapewnia, że i tak doszło do przełomu.
Tak w telegraficznym skrócie można określić wyniki ożywionej debaty na temat reformy systemu handlu emisjami w Unii (EU ETS), który przyczynia się, i to znacząco, do wysokich cen energii w Europie. Wystarczy wspomnieć, że - jak szacuje ekspert branży profesor Władysław Mielczarski - tylko w Polsce w przypadku produkcji energii w elektrowniach węglowych - a są to ciągle główni wytwórcy prądu w naszym kraju - każda megawatogodzina jest droższa o 200 zł (podczas gdy koszt produkcji netto to około 300 zł).
Niemcy w dobrych nastrojach…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/755962-podatek-od-co2-zostaje-bruksela-i-berlin-zadowolone-tusk-takze