ETS jest niewydolny. W żaden sposób nie wpływa na polepszenie polityki klimatycznej, ale powoduje, że przemysł i gospodarka wycofują się z UE i przenoszą do regionów takich jak Chiny, bo tam koszty energii są dużo tańsze — mówił prezydencki minister Karol Rabenda w programie Telewizji wPolsce24. Jak podkreślił, „największe koszty ETS-u ponosi polska gospodarka, bo jest oparta na węglu”. Dziś rozpoczął się unijny szczyt ws. ETS.
Wysokie rachunki za prąd
Wymagania klimatyczne Brukseli są nierównomiernie rozłożone i wymaga się od nas cudów. Narzucanie Polsce, która przez 35 lat wychodziła z kryzysu spowodowanego komunizmem, kolejnych obowiązków niewspółmiernych do tych, jakie ponosiły inne kraje, jest nieuczciwe
— zaznaczył min. Rabenda.
Nie przynosi to efektów, bo emisja i tak się zwiększa, gdyż produkcja przenosi się w inne regiony. Powoduje to jedynie ubożenie obywateli, wysokie rachunki za prąd i niemożliwość prowadzenia biznesu w Unii Europejskiej…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/755879-rabenda-ue-wymaga-cudow-ws-ets-rosna-ceny-i-ucieka-przemysl