Rząd Słowacji przyjął nadzwyczajne środki związane z sytuacją na rynku paliw. Cudzoziemców będą obowiązywać wyższe ceny oleju napędowego. Na stacjach benzynowych będzie można go zatankować tylko do zbiornika pojazdu oraz maksymalnie do jednego kanistra o pojemności do 10 l. W ten sposób Bratysława chce zlikwidować wycieczki na tankowanie po słowackiej stronie m.in. polskich kierowców. Jednocześnie na naszej zachodniej granicy nieprzerwanie trwa „turystyka paliwowa” kierowców z Niemiec.
Na Słowacji można zatankować tylko do baku
Wysokość ceny dla cudzoziemców ma wyliczyć minister finansów. Ma to być średnia arytmetyczna cen w Austrii, Czechach i Polsce. Na Słowacji za litr oleju napędowego trzeba obecnie zapłacić ok. 1,5 euro. Rząd ustalił też limit finansowy – jeden pojazd będzie można zatankować maksymalnie za 400 euro. Stacje benzynowe samoobsługowe lub te, które nie są w stanie przestrzegać nowych zasad, będą musiały pozostać zamknięte.
Rząd podjął jednocześnie decyzję o tymczasowym ograniczeniu eksportu oleju napędowego ze Słowacji. Środek ten dotyczy zarówno Unii Europejskiej, jak i tych poza nią. Za granicę ze Słowacji można wywieźć jedynie olej napędowy znajdujący się w zbiorniku pojazdu.
Nowe przepisy zaczną obowiązywać z chwilą publikacji w dzienniku urzędowym, co zdaniem premiera Roberta Fico nastąpi dzisiaj.
Brakuje paliwa. Stan wyjątkowy
Przepisy mają obowiązywać przez 30 dni. Według rządowych dokumentów do regulacji przystąpiono dla ustabilizowania sytuacji na rynku paliw, w celu zapewnienia wystarczającej ilości oleju napędowego dla rynku krajowego oraz zapobiegania jego niedoborom.
Premier Fico na konferencji prasowej skrytykował „turystykę paliwową”, na skutek której w kraju zaczęły się pojawiać lokalne niedobory niektórych paliw.
Już w lutym br. rząd Słowacji w związku z przerwaniem dostaw ropy przez rurociąg Przyjaźń wprowadził stan wyjątkowy w sektorze naftowym. Między innymi zdecydowano o uruchomieniu rezerw strategicznych.
Niemiecka turystyka paliwowa kwitnie w Polsce
Ceny paliw rosną w Polsce w zastraszającym tempie, stąd wyprawy kierowców do stacji na Słowację. Jednak w Niemczech tankowanie kosztuje jeszcze więcej. Według doniesień dw.com może to być nawet przebicie sięgające 80 centów za litr.
Według pracowników jednej ze stacji benzynowej w Słubicach jej klienci to w ok. 95 procentach niemieccy kierowcy.
Zjawisko jest już na tyle silne, że zajęli się nim niemieccy celnicy, bowiem zgodnie z tamtejszym prawem przy wjeździe do Niemiec oprócz paliwa w zbiorniku dozwolone jest tylko jeden dodatkowy kanister rezerwowy o pojemności maksymalnie 20 litrów.
Niemiecka policja od pewnego czasu wprowadziła w rejonach przygranicznych z Polską wyrywkowe kontrole. W razie przekroczenia właściwych ilości kupionego paliwa przyłapany kierowca może zapłacić tzw. podatek energetyczny.
Za benzynę to dodatkowe 90 centów za litr, a za ropę 20 centów mniej.
Czytaj także
SC/PAP/dw.com
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/755866-slowacja-drogie-paliwo-dla-polakow-niemcy-tankuja-u-nas
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.