„Około 90 proc. środków wykorzystano do zarządzania płynnością. Wynikało to głównie z opóźnień w realizacji programów” - mówi prezes NIK Mariusz Haładyj w rozmowie z portalem WNP.pl, odnosząc się do środków z KPO i startu realnych inwestycji z tego programu. „Niebywały skandal” - skomentował na portalu X poseł Zbigniew Kuźmiuk.
W rozmowie z portalem WNP.pl wybrany we wrześniu 2025 r. prezes NIK Mariusz Haładyj pytany był o priorytety Izby na najbliższy czas. Ciekawym wątkiem okazały się inwestycje w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Wiele z nich ruszyło bowiem później niż zakładano. Na co przeznaczone zostały środki?
Kontrola ws. KPO
Haładyj wyjaśnił, że KPO jest kontrolowane, ale nie w sposób zcentralizowany.
Program obejmuje wiele obszarów państwa i jest podzielony na różne komponenty, powiązane z konkretnymi kamieniami milowymi i wskaźnikami. Dlatego kontrole prowadzą wyspecjalizowane w swoich dziedzinach departamenty Izby
— powiedział prezes NIK.
Na uwagę dziennikarki, że realne inwestycje ruszyły później niż zakładano, wskazał:
Tak, około 90 proc. środków wykorzystano do zarządzania płynnością. Wynikało to głównie z opóźnień w realizacji programów.
Nie jest to jednak automatycznie powód do krytyki. Część wydatków została wcześniej prefinansowana np. przez Polski Fundusz Rozwoju (PFR). W takiej sytuacji środki z KPO pełnią rolę rozliczeniową – wracają do instytucji, które wcześniej wyłożyły pieniądze
— zaznaczył Haładyj.
„Niebywały skandal!”
Wypowiedź skomentował na platformie X Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS i ekonomista.
Zatrważająca informacja nowego prezesa NIK, środki z KPO w wysokości ponad 58 mld euro ( aż o 14 mld euro większe niż pożyczka SAFE), które miały służyć do obudowy polskiej gospodarki i zasobów ochrony zdrowia po zapaści spowodowanej Covid19, wcale nie poszły na inwestycje, tylko aż w 90 proc. zostały wykorzystane przez ministra finansów na utrzymanie płynności sektora finansów publicznych. Niebywały skandal!
— napisał.
Chodziło o kwotę 20, 8 mld euro i rzeczywiście aż 90 proc. tej kwoty poszło na zapewnienie płynności, a zaledwie 10 proc. na rzeczywiste inwestycje. W ramach tej płynności część tych środków zwrócono do PFR, który ze względu na mrożenie KPO, finansował w tych latach przedsięwzięcia przewidziane w Planie Odbudowy
— wyjaśnił w kolejnym wpisie.
Realizacja KPO ze środków PFR rozpoczęła się dopiero w 2023r i była to kwota ok 5 mld zł, a tu chodzi o środki 20,8 mld euro, czyli kwotę około 90 mld zł
— wskazał Kuźmiuk.
Podsumowanie
Prezes NIK Mariusz Haładyj poinformował, że ok. 90 proc. pierwszych środków z Krajowy Plan Odbudowy zostało wykorzystanych na zarządzanie płynnością finansów publicznych, głównie z powodu opóźnień w uruchamianiu inwestycji. Wyjaśnił, że część pieniędzy trafiła do instytucji takich jak Polski Fundusz Rozwoju, które wcześniej prefinansowały projekty związane z KPO. Podkreślił jednak, że nie musi to oznaczać nieprawidłowości, ponieważ środki mogły pełnić funkcję rozliczeniową. Do tych informacji odniósł się poseł Zbigniew Kuźmiuk, który uznał wykorzystanie pieniędzy głównie na utrzymanie płynności finansów publicznych zamiast inwestycji za „niebywały skandal”.
wnp.pl/X/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/755660-prezes-nik-90-proc-srodkow-z-kpo-nie-poszlo-na-inwestycje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.