Rosyjska ropa znów znalazła się w geopolitycznej grze po tym, jak władze USA zgodziły się na 30 dni złagodzić sankcje wobec Moskwy. W efekcie Kreml zarobi co najmniej kilka miliardów dolarów, choć zaledwie dwa tygodnie wcześniej dominowały tam obawy, co zrobić z „niechcianą ropą” załadowaną na tankowce, pływające po morzach i oceanach.
Rosyjska ropa bez limitów
Teraz Moskwa ma miesiąc oddechu, kiedy może sprzedawać i ropę, i gotowe paliwo temu, komu zechce i za tyle, za ile zechce. Nie musi myśleć o żadnych limitach cenowych, jakie wprowadził Zachód w ramach sankcji za napaść Rosji na Ukrainę, a które obowiązują od grudnia 2022 roku.
Decyzja Waszyngtonu może zostać przez Kreml wykorzystana propagandowo, a Rosjanie mogą przedstawiać siebie jako ostatnią (lub jedną z ostatnich) „deskę ratunku” dla wielu państw świata zmagających się ze skutkami wojny w Zatoce Perskiej, czyli z wysokimi cenami ropy. …
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/755408-moskwa-przez-miesiac-moze-sprzedawac-rope-komu-chce