Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała podczas debaty w Parlamencie Europejskim, że unijny system handlu emisjami ETS wymaga modernizacji. Dodała, że w tej sprawie liczy na współpracę z PE.
Von der Leyen: Możemy być bardziej pragmatyczni i mądrzejsi
Szefowa KE mówiła w Parlamencie Europejskim w Strasburgu o trudnej sytuacji na globalnym rynku surowców energetycznych w związku z wojną między USA i Izraelem a Iranem. Jak podkreśliła, UE ma własne odnawialne źródła energii oraz własną energię jądrową.
Ich ceny pozostawały bez zmian w ciągu ostatnich 10 dni. Mimo to w obecnym kryzysie niektórzy twierdzą, że powinniśmy porzucić naszą długoterminową strategię, a nawet wrócić do rosyjskich paliw kopalnych. Byłby to strategiczny błąd. Uczyniłoby nas to bardziej zależnymi, bardziej podatnymi na zagrożenia i słabszymi. Dlatego powinniśmy trzymać się naszej długoterminowej strategii. Możemy być przy tym bardziej pragmatyczni i mądrzejsi w jej wdrażaniu, ale kierunek, w którym zmierzamy, jest właściwy
— powiedziała Ursula von der Leyen.
Jednocześnie zauważyła, że gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa w Unii obecnie odczuwają presję.
Musimy więc zapewnić im natychmiastową ulgę. Musimy też kompleksowo przyjrzeć się temu, jak możemy obniżyć rachunki ludzi za energię, nie patrząc tylko na jeden element, lecz na wszystkie cztery składniki ceny. Koszt samej energii stanowi ponad 56 proc. rachunku, opłaty sieciowe 18 proc., podatki i opłaty 15 proc., koszty emisji CO2 średnio około 11 proc.
— wyliczała, dodając, że są to średnie wartości i różnią się w zależności od miksu energetycznego poszczególnych państw członkowskich.
„Limit cen gazu”
Szefowa KE oceniła, że obecny model rynku się sprawdził i istnieje „szerokie poparcie dla obecnego systemu”.
Kluczowe jest jednak ograniczenie wpływu sytuacji, w której cena gazu wyznacza cenę energii elektrycznej. Przygotowujemy różne opcje: lepsze wykorzystanie umów na zakupy energii oraz kontraktów różnicowych, środki pomocy publicznej. Rozważamy też subsydiowanie lub wprowadzenie limitu cen gazu
— powiedziała.
Odniosła się też do opłat sieciowych, które określiła jako „delikatną kwestię”.
Z jednej strony opłaty te są potrzebne, aby inwestować w większe i bardziej inteligentne sieci energetyczne. Z drugiej strony istnieje przestrzeń do zwiększenia wydajności sieci, aby marnowało się mniej energii odnawialnej. Podam jedną liczbę: w zeszłym roku w UE zainstalowaliśmy ponad 80 gigawatów odnawialnych źródeł energii i to rekord. Jednak sześciokrotnie więcej energii odnawialnej nie ma dostępu do sieci. Przy rosnącym zapotrzebowaniu na energię elektryczną taka sytuacja jest po prostu nie do utrzymania
— zaznaczyła przewodnicząca KE.
Von der Leyen: Musimy zmodernizować ETS
W kwestii podatków i opłat oceniła, że to kompetencja krajowa.
Jednocześnie prawdą jest, że niektóre państwa członkowskie opodatkowują energię elektryczną znacznie wyżej niż gaz. Dla przykładu, jedno państwo członkowskie stosuje 0 proc. podatku od detalicznej energii elektrycznej, podczas gdy w niektórych innych przekracza on 16 proc. W tym obszarze istnieje pole do działania
— oceniła.
Na koniec szefowa KE poruszyła kwestię ETS, mechanizmu wprowadzonego przez Unię Europejską, by ograniczać emisję gazów cieplarnianych (głównie CO2) poprzez nadanie im ceny. Jest to jedno z głównych narzędzi unijnej polityki klimatycznej.
Jeśli chodzi o ETS, pozwolę sobie podać jedną liczbę: bez ETS zużywalibyśmy teraz o 100 mld m sześc. gazu więcej, co ponownie czyniłoby nas bardziej podatnymi na zagrożenia i bardziej zależnymi. Potrzebujemy zatem ETS, ale musimy go zmodernizować. Z niecierpliwością czekam na kontynuację obecnej debaty (toczonej) w Parlamencie Europejskim
— powiedziała von der Leyen.
Kanclerz Niemiec: Więcej marchewek mniej bata
Wypowiedź szefowej KE, choć wyrażona delikatniej, jest zgodna z opinią kanclerza Niemiec Friedricha Merza, który w połowie lutego zasugerował zmiany w systemie ETS podczas Europejskiego Szczytu Przemysłowego w Antwerpii.
Musimy być bardzo otwarci na zmianę instrumentów, jeśli obecne rozwiązania nie przynoszą oczekiwanych efektów. Potrzebujemy więcej marchewek, a nie tylko coraz ostrzejszego bata
— mówił.
Jeśli więc nie da się tego osiągnąć, jeśli nie jest to właściwe narzędzie, powinniśmy być otwarci na zmiany
— przyznał kanclerz Merz.
CZYTAJ TEŻ:
SC/PAP/wPolityce.pl
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/755221-nawet-von-der-leyen-widzi-problemy-z-ets-potrzebujemy-zmian
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.