Niemiecki koncern zbrojeniowy, producent przekładni Renk planuje wejście na polski rynek – zapowiedział prezes zarządu firmy z Augsburga Alexander Sagel w wywiadzie dla najnowszego wydania tygodnika „Der Spiegel”. - Planujemy ekspansję dzięki nowym zakładom serwisu i produkcji, przede wszystkim na wschodzie Europy – powiedział „Spieglowi” Sagel. Przemysł militarny za Odrą, jak przyznają to tamtejsze media, przeżywa obecnie „złote czasy”.
Inwestycje serwisowe w Polsce
Alexander Sagel zapowiedział, że jego koncern planuje „rozbudowę zdolności serwisowych i montażowych w Polsce”. Renk zamierza początkowo serwisować skrzynie biegów, silniki i podwozia czołgów, a następnie rozpocząć produkcję nowego sprzętu.
W ten sposób umożliwimy klientom w Polsce, Ukrainie i krajach bałtyckich skrócenie czasu reakcji (na ich potrzeby - PAP) i pomożemy w utrzymaniu gotowości do działania
— powiedział Sagel. W ciągu najbliższych czterech do pięciu lat Renk chce zainwestować 500 mln euro w rozbudowę mocy produkcyjnych, badania i rozwój produktów.
Niemiecki koncern: Polska jest idealnym miejscem
Niemiecki producent przekładni obsługuje niemiecką marynarkę wojenną oraz niemal wszystkich zachodnich producentów czołgów. Do odbiorców należą takie koncerny jak KNDS, Rheinmetall i Leonardo.
Jak ocenił Sagel w rozmowie ze „Spieglem”, „Polska jest idealnym miejscem umożliwiającym bliższy kontakt z klientami w regionie”.
W razie awarii czołgu w Polsce podczas manewrów albo na Ukrainie podczas walk trudno transportować go 2000 km do punktu naprawczego, a następnie, po pół roku, dostarczyć go z powrotem na miejsce
— podkreślił.
Zakłady w Polsce mogą także obsługiwać kraje bałtyckie
— dodał.
Stan Bundeswehry - bez zmian
Szef koncernu zwrócił uwagę na duże wydatki Polski na zbrojenia – w relacji do PKB największe ze wszystkich krajów NATO. Sojusz umacnia swoją obecność na wschodniej flance, o czym świadczy m.in. tworzenie brygady Bundeswehry na Litwie. W związku z tym producenci czołgów, amunicji i dronów rozbudowują swoje moce produkcyjne. Rheinmetall buduje fabryki na Litwie, Łotwie, Węgrzech i w Bułgarii, a także na Ukrainie - przypomniał tygodnik.
W ocenie prezesa stan Bundeswehry, pomimo zwiększenia nakładów finansowych, nie uległ w ostatnich czterech latach istotnej poprawie. Przemysł zbrojeniowy zrobił krok naprzód, ale teraz musi wreszcie dostarczyć zamówiony sprzęt – podkreślił, mówiąc: „Liczy się wyłącznie tempo, tempo, tempo”.
Boom niemieckiej zbrojeniówki
Rosnący popyt wewnętrzny i utrzymujący się w Europie nastrój wojenny powodują, że niemiecka branża zbrojeniowa przeżywa złote czasy
— napisał z kolei dziennik „Sueddeutsche Zeitung”, podkreślając, że większość pieniędzy wydawanych przez Niemcy na zakupy zbrojeniowe trafia do krajowych firm.
„SZ” analizował wydatki Niemiec na obronność od rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Gazeta nie ma wątpliwości, że niemiecka branża zbrojeniowa od tego czasu „przeżywa boom”, a „producenci samolotów, dronów i oprogramowania wojskowego są na fali wznoszącej”.
Niemcy inwestują w siebie
Z danych Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii wynika, że większość środków przeznaczonych na zbrojenia trafia do niemieckich firm. Z około 170 mld euro zaksięgowanych wydatków na lata 2020–2025 około 109 mld euro popłynęło do przedsiębiorstw krajowych, a 41 mld euro do zagranicznych
— odnotowuje „SZ”. W przypadku 19 mld euro nie podano szczegółowych informacji.
Przy czym nawet w przypadku zakupów zagranicznych część produkcji odbywa się w Niemczech. Jako przykład „SZ” podaje systemy Patriot - niektóre pociski dla nich wytwarzane są w Niemczech przez koncern MBDA.
Najwięcej kupują w USA
Jeśli chodzi o partnerów handlowych, to najwięcej uzbrojenia Niemcy kupują w USA. Drugie miejsce zajmuje Izrael, głównie dzięki systemowi obrony przeciwrakietowej Arrow 3 o wartości około 4 mld euro. Na trzecim miejscu jest Holandia, gdzie zamówiono m.in. fregaty za 3,5 mld euro.
„SZ” pisze, że od lutego 2022 roku niemiecki eksport broni wzrósł o niemal 50 proc. Niemcy awansowały w tym czasie z szóstego na czwarte miejsce wśród największych eksporterów uzbrojenia na świecie, po USA, Francji i Chinach.
Najwięcej dostaw broni z Niemiec od 2022 roku trafiło na Ukrainę. Kolejne miejsca zajmują Holandia i USA, choć wartość eksportu do tych krajów jest niższa niż importu z nich
— czytamy w „Sueddeutsche Zeitung”.
CZYTAJ TEŻ:
Oprac. Sławomir Cedzyński/PAP
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/754287-niemcy-nie-ukrywaja-ekspansja-na-polski-rynek-zbrojeniowy
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.