Ostatnie dni nie były dobre dla władz w Brukseli, które liczyły na to, że do 24 lutego, czyli w czwartą rocznicę napaści Rosji na Ukrainę, zdołają ogłosić nie tylko 20. pakiet sankcji na Moskwę ale i ostateczne zatwierdzenie wielkiej pożyczki – 90 mld euro – dla tego ogarniętego wojną kraju. Tak się nie stało. Na dodatek szefowa KE Ursula von der Leyen w czasie wizyty w Kijowie nie chciała wypowiadać się o dacie przystąpienia Ukrainy do Unii.
Od cichego sporu do otwartego konfliktu
Można tylko przypuszczać, że sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby urzędnicy unijni lepiej przewidzieli, jakie skutki przyniesie uszkodzenie (w wyniku rosyjskiego ataku) rurociągu Przyjaźń w rejonie Brodów na Ukrainie. To szlak (jeszcze z czasów Związku Radzieckiego), którym ropa rosyjska jest transportowana…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/754088-surowce-nadal-w-politycznej-grze-bedzie-zakaz-dla-ropy-z-rosji