Wojenny paradoks: pomimo sankcji, Rosja ciągle zarabia na eksporcie surowców – szczególnie ropy i gazu. Klientami są kraje Unii Europejskiej, i to nie tylko najgłośniej krytykowane Węgry i Słowacja, lecz także Francja, Belgia i Hiszpania.
Ropy więcej, ale dochody niższe
Choć od czterech lat Rosja atakuje Ukrainę, a Zachód przez ten czas ogłaszał kolejne pakiety sankcyjne, by ukrócić dochody Kremla, to odniósł tylko częściowy sukces. Okazuje się, że Unia Europejska wprawdzie przestała być głównym nabywcą ropy i gazu, to trafiły one na zupełnie nowe rynki. Kluczowymi odbiorcami zostały Chiny, a także Indie, które dopiero teraz (po porozumieniu handlowym z USA) zgodziły się zmniejszyć import rosyjskiej ropy. Najnowsze dane opublikowane przez fińskich analityków z Centrum Badań nad…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/753995-mimo-sankcji-rosja-zarabia-miliardy-na-eksporcie-surowcow