Od kilku lat Komisja Europejska coraz częściej wymusza na krajach członkowskich zaciąganie wspólnego długu, posługując art. 122 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), choć przepis ten pozwala na to tylko w przypadku klęsk żywiołowych albo innych nadzwyczajnych okoliczności. Po raz pierwszy KE skorzystała z tego przepisu w 2020 roku, w czasie pandemii COVID-19, która rzeczywiście była sytuacją nadzwyczajną, a później było już tylko łatwiej, bo kolejne pożyczki uzasadniano nadzwyczajnymi okolicznościami, nawet gdy było to mocno naciągane. Na początku KE starała się, żeby na kolejne zaciągane wspólne długi była zgoda wszystkich państw członkowskich, ale ostatnio przy zaciąganej pożyczce dla Ukrainy, w związku z tym, że takiej zgody nie było (wyłączyły się Węgry, Czechy i Słowacja), posłużono art. 20 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE), zezwalającym grupie państw UE na podjęcie tzw. wzmocnionej współpracy z użyciem unijnych instytucji w celu m.in. ochrony interesów UE i w ten sposób pozbyto się opornych krajów.
Przypomnijmy, że jeżeli chodzi o wspólne zadłużenie się krajów członkowskich UE, to już teraz wynosi ono grubo powyżej biliona euro i jak można się spodziewać, KE będzie zainteresowana jego powiększaniem przy każdej nadarzającej się okazji. Zaczęło się od 750 mld euro unijnego instrumentu NextGenerationEU i to w cenach stałych z 2018 roku, bo w cenach bieżących, to już kwota grubo przekraczająca 800 mld euro, przy czym należy się spodziewać, że nie wszystkie kraje wykorzystają w pełni środki zawarte w swoich narodowych kopertach. Ponieważ środki te powinny zostać wykorzystane i rozliczone do końca 2026 roku, to na ten moment KE szacuje, że zostanie wykorzystane około 720 mld euro, na przykład Polska już zgłosiła zwrot 5,1 mld euro z tzw. części pożyczkowej naszego KPO.
W 2020 roku KE zdecydowała się zaciągnąć jeszcze dodatkowo 100 mld euro w ramach instrumentu SURE na finansowanie miejsc pracy w krajach członkowskich w związku kryzysem wywołanym pandemią COVID-19. W końcówce poprzedniego roku KE po zgodzie innych instytucji europejskich i krajów członkowskich zdecydowała się na zaciągnięcie 150 mld euro pożyczki w ramach programu SAFE, przy czym na jej gwarantowanie zgodziły się wszystkie kraje członkowskie, choć korzystać z niej ostatecznie chce tylko 19 krajów UE. Także w tamtym roku zdecydowano o wsparciu dla Ukrainy przy pomocy 90 mld euro pożyczki dla tego kraju w latach 2026-2027, bo nie było już możliwości sfinansowania tej pomocy z unijnego wieloletniego budżetu, tak jak to zrobiono tuż po agresji Rosji na ten kraj na prawie 80 mld euro. Z gwarantowania tej nowej pożyczki 90 mld euro pożyczki wyłączyły się Węgry, Czechy i Słowacja, co oznacza, że gdyby w przyszłości Ukraina, nie mogła jej spłacać, gwarantem będą tylko pozostałe 24 kraje UE. Ważnym elementem wspólnego unijnego długu, choć o trudnej do określenia wielkości zobowiązań, są gwarancje dla pożyczek zaciąganych na rynkach kapitałowych przez Europejski Bank Inwestycyjny (EBI), który z kolei kredytuje inwestycje w wielu krajach członkowskich.
Jak już wspomniałem te długi wspólnie zaciągnięte przez kraje UE, już znacznie przekraczają 1 bilion euro i jak łatwo się domyślać już są, a w przyszłości jeszcze silniej będą wykorzystane do różnego rodzaju oddziaływania na kraje członkowskie, ale przede wszystkim procesy centralizacyjne w UE. Przypomnijmy, że projekt tej centralizacji został przyjęty przez Parlament Europejski jesienią 2023 roku i przekazany Radzie Europejskiej, a czołowi reprezentanci brukselskiego establishmentu coraz częściej wzywają do jego wprowadzenia w życie. Na przykład na początku lutego były wieloletni prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi wezwał zupełnie otwarcie do przekształcenia UE z konfederacji krajów członkowskich w ich federację. Powiększanie wspólnego unijnego długu i „szantażowanie” poszczególnych krajów członkowskich, które chcą korzystać z tych pożyczek, to jeden z ważnych instrumentów ich przymuszania do tak zaprojektowanego procesu centralizacji UE.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/753294-unijny-wspolny-dlug-wynosi-juz-ponad-bilion-euro
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.