Po dwóch latach ostrzeżeń ekspertów i szefów firm w końcu do unijnych przywódców dotarło, że europejski przemysł znalazł się pod ścianą i potrzebuje taniej energii, jeśli ma przetrwać. A Bruksela nie ma innego wyjścia, jak tylko złagodzić kary za CO2 czyli system handlu emisjami (ETS).
System miał pomóc, a szkodzi
Rosną szanse na zmiany w systemie, który obciąża wiele sektorów, np. cementowy, hutniczy, chemiczny. Po wczorajszym apelu o obniżenie cen energii dla przemysłu, jaki do polityków i Komisji skierowali zgromadzeni na Szczycie Przemysłowym w Antwerpii szefowie największych firm i stowarzyszeń branżowych, temat ten będzie zapewne jednym z najważniejszych na dzisiejszym spotkaniu przywódców UE. Co szczególnie istotne, już nie tylko kraje naszej części Europy popierają zmiany…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/753004-politycy-powoli-otwieraja-oczy-ceny-energii-dobijaja-firmy