Władze Niemiec mają coraz mniej czasu na decyzje w sprawie przyszłości swoich trzech rafinerii, których udziałowcem niezmiennie – pomimo trwającej od czterech lat wojny w Ukrainie - pozostaje rosyjski Rosnieft. Koncern objęty jest surowymi sankcjami USA i praktycznie zmuszony do wyprzedaży zagranicznego majątku. Ale być może Berlin gra na zwłokę i liczy na szybki rozejm ukraińsko-rosyjski.
Amerykańskie sankcje
Niemiecki rząd rozważa plan wywłaszczenia Rosnieftu, aby zapobiec zakłóceniom w dostawach paliwa dla Berlina – informuje Financial Times. Niemcy powinny zdecydować się na konkretne działania i zerwać współpracę z rosyjską firma, bo podlega amerykańskim sankcjom.
Gdy Donald Trump w październiku ub.r. poinformował o sankcjach wymierzonych przeciwko nie tylko Rosnieftowi ale i Łukoilowi, zapowiedział także restrykcje wobec podmiotów oraz państw współpracujących i prowadzących z nimi interesy. Dlatego niemal od razu rządy kilku państw europejskich ogłosiły chęć odkupienia udziałów spółek (w całości lub w części) należących do rosyjskich potentatów. Tak zrobiły m.in. władze w Sofii i Bukareszcie. Wydawało się oczywiste, że władze w Berlinie będą starały się szybko znaleźć sposób na rozwiązanie problemu, jakim jest spółka Rosnieft Deutschland, posiadająca udziały w trzech niemieckich rafineriach, w tym w Schwedt, kluczowej dla zaopatrzenia stolicy kraju w paliwo (w PCK Schwedt Rosjanie mają 54,17 proc. udziałów, poza tym 24 proc. w MiRo w Karlsruhe i 28,57 proc. w Bayernoil w Vohburgu-Neustadt).
Ale Friedrich Merz zamiast podjąć zdecydowane kroki i zapoczątkować proces wywłaszczenia, wolał zyskać więcej czasu. I wynegocjował z amerykańską administracją dodatkowych sześć miesięcy na załatwienie problemu. Termin upływa pod koniec kwietnia, a potem trzeba znów występować o kolejne derogacje do władz USA. Formalnie rząd kontroluje niemiecką spółkę Rosnieftu, gdyż od września 2022 r. znajduje się w tzw. powiernictwi. Zarządzana jest ona przez Federalną Agencję Sieciową (BNetzA). Co sześć miesięcy ten okres powiernictwa jest wydłużany, a obecny kończy się 10 marca.
CZYTAJ TAKŻE: Czy Berlin znacjonalizuje rafinerię w Schwedt?
Niemieckie sentymenty
Być może szansą na unikniecie kłopotliwych negocjacji z Waszyngtonem i jednocześnie rozwiązaniem problemu jaki stanowi Rosneft Deutschland, będzie zmiana systemu kontroli nad nią. Chodzi o przekształcenie instytucji powierniczą w „trust publiczno-prawny” na mocy ustawy o handlu zagranicznym. Projekt ustawy w tej sprawie jest już gotowy. Gdyby została przyjęta przez Bundestag, to powiernikiem aktywów Rosnieftu mógłby być inny podmiot niemiecki niż obecnie. Taka forma kontroli powodowałaby, że rosyjski koncern miałby z niemiecką spółką niewiele wspólnego. Ale nie ma pewności, że władze amerykańskie uznają ten manewr za wystarczający do uniknięcia sankcji.
Nie jest tajemnicą, że niemieckie władze – tak obecne jak poprzednie - bardzo obawiają się podjęcia radykalnych kroków w sprawie Rosneft Deutschland. Przedłużanie powiernictwa przez wielu ekspertów uznawane jest jako „gra na czas”.
Tym bardziej, że szanse na zawarcie ukraińsko-rosyjskiego rozejmu nieco wzrosły, trwają kolejne negocjacje w tej sprawie z udziałem USA. Sentyment niemiecki do gospodarki Rosji jest powszechnie znany. Nie można wiec wykluczyć sytuacji, w której po zakończeniu wojny Rosnieft będzie mógł kontynuować przynajmniej częściowo swoje interesy w Niemczech. Niemieckie media informowały już dwa lata temu, że „Berlin boi się wywłaszczyć Rosnieft” po tym, jak Handlesblatt ujawnił, że przedstawiciele kanclerza oraz Ministerstwa Gospodarki rozmawiali w Stambule z samym szefem rosyjskiego giganta – Igorem Sieczynem, i omawiali przyszłość Rosnieftu w Niemczech.
Przypomnijmy, że według nieoficjalnych informacji poprzedni zarząd Grupy Orlen był zainteresowany przejęciem rafinerii w Schwedt i odkupieniem jej akcji, gdyby doszło do wywłaszczenia. Jednak po zmianie władzy w płockim koncernie temat nie był już kontynuowany.
Nie jest tajemnicą, że swoich udziałów w niemieckiej rafinerii próbuje też pozbyć się światowy gigant Shell, ale fakt obecności w akcjonariacie Rosnieftu skutecznie utrudnia zawarcie im transakcji.
CZYTAJ TAKŻE: Daniel Obajtek: „W Niemczech import LNG z Rosji wzrósł o 67 proc.!”
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/751878-rafinerie-w-niemczech-ciagle-maja-rosyjskich-udzialowcow
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.