Jak poinformowała Komisja Europejska, Unia Europejska i Indie zakończyły negocjacje umowy o wolnym handlu. Europoseł PiS Beata Szydło zwróciła uwagę w swoim wpisie, „umową ma być objęte także rolnictwo - o czym nie mówiono”. „Czy polski rząd, a zwłaszcza minister rolnictwa, wiedzą, co jest w umowie UE-Indie?” - zapytała była premier.
Według Komisji umowa przewiduje największą liberalizację, jaką Indie kiedykolwiek wprowadziły w handlu z innym państwem. Zgodnie z jej szacunkami, przewidziana w wynegocjowanej umowie obniżka ceł na prawie 97 proc. produktów sprowadzanych z UE do Indii ma podwoić unijny eksport. Wielkość tego eksportu wyniosła w 2024 r. 75 mld euro, z czego 49 mld euro stanowiły towary, a 26 mld euro - usługi.
KE przekazała, że Indie będą stopniowo obniżać cła na europejskie samochody ze 110 proc. do zaledwie 10 proc., a taryfy na części samochodowe zostaną całkowicie zniesione w okresie od pięciu do dziesięciu lat. Do tej pory wielkość rocznego eksportu pojazdów spalinowych do Indii wynosiła zaledwie 1,6 mld euro. Indyjskie cła, sięgające 44 proc. na maszyny, 22 proc. na chemikalia i 11 proc. na produkty farmaceutyczne, również zostaną w większości zniesione.
Sfinalizowana umowa przewiduje także wyeliminowanie lub obniżenie stawek celnych na produkty rolno-spożywcze, które do tej pory objęte były cłami na poziomie 36 proc.
Zmniejszone zostaną cła na europejskie alkohole. Eksporterzy wódki, którzy obecnie muszą zapłacić w Indiach cło do 150 proc. jej wartości, docelowo płacić będą stawkę na poziomie 40 proc. Cła na piwo zostaną obniżone ze 110 proc. do 50 proc., a na piwo bezalkoholowe - z 55 do 0 proc. Stawki na wina spadną ze 150 proc. do 75 proc. w momencie wejścia umowy w życie, a docelowo do poziomu zaledwie 20 proc.
Cła na oliwę z oliwek spadną z 45 proc. do 0 proc. w ciągu pięciu lat. Wyeliminowane zostaną także 50-procentowe cła na przetworzone produkty rolne, takie jak pieczywo i słodycze.
Z kolei UE wprowadzi kontyngenty, za sprawą których sprowadzane do UE z Indii po niższych cłach będą: mięso baranie i kozie, kukurydza cukrowa, winogrona, ogórki, suszona cebula, rum z melasy i skrobi. Z liberalizacji wyłączone zostaną europejskie produkty wrażliwe, takie jak wołowina, drób, mleko w proszku, etanol, czosnek, ryż i cukier.
Do umowy wprowadzono też mechanizm ochronny, który ma zapobiec zaburzeniom na rynku w przypadku gwałtownego napływu towarów z Indii.
Umowa pomiędzy UE a Indiami była negocjowana od 2007 r.
Zakończenie negocjacji nie oznacza przyjęcia umowy. Tekst wymaga weryfikacji prawnej i tłumaczenia na wszystkie języki urzędowe UE. Dopiero wówczas KE będzie mogła przedstawić państwom członkowskim i Parlamentowi Europejskiemu wniosek w sprawie podpisania i zawarcia umowy. Porozumienie będzie mogło wejść w życie po ratyfikacji przez Indie.
Była premier stawia pytania!
Europoseł PiS i była premier Beata Szydło, komentując zakończenie negocjacji nad umową, stwierdziła, że komunikat KE „budzi wiele pytań”.
Ursula von der Leyen chwali się uzgodnieniem kolejnej umowy handlowej, tym razem z Indiami. Komisja Europejska nie zaprezentowała tekstu dokumentu, a jedynie ogólny komunikat. Komunikat, który budzi wiele pytań. Okazuje się, że umową ma być objęte także rolnictwo - o czym nie mówiono. Podobnie, jak w przypadku Mercosur, ma być ustalona osobna lista zastrzeżonych produktów. Jak głosi komunikat KE, już została stworzona lista produktów rolniczych wyłączonych z umowy
— napisała w serwisie X.
To jakie są włączone? Czy polski rząd, a zwłaszcza minister rolnictwa, wiedzą, co jest w umowie UE-Indie?
— zapytała była premier.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/751687-powtorka-z-mercosur-szydlo-rzad-wie-co-jest-umowie-ue-indie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.