Polsko-francuska firma Loft Affair (LA) do niedawna była jednym z liderów polskiego rynku najmu krótkoterminowego, znalazła się na skraju upadłości. Jej problemy są tak poważne, że w środku ferii turyści wyrzucani są z już wynajętych pokojów lub dostają informacje o odwołaniu opłaconych już pobytów. Oprócz turystów, pokrzywdzeni są także podwykonawcy i pracownicy, którzy zostali bez wynagrodzeń, niekiedy z dnia na dzień zwolnieni. W odpowiedzi na doniesienia medialne, spółka przyznała, że boryka się z problemami z płynnością i analizuje różne scenariusze - w tym upadłość.
Firma Loft Affair działa na rynku tzw. condhoteli. W tym modelu poszczególne pokoje lub apartamenty posiadają indywidualnych właścicieli, a operator - czyli w tym przypadku LA - odpowiada za takie sprawy, jak marketing, obsługa gości, bieżące zarządzanie obiektami czu rozliczenia z inwestorami. Właściciele obiektów byli wynagradzani w zależności od zapisów umów - albo w formie udziału w przychodach, albo stałej kwoty czynszu.
Jak relacjonowali inwestorzy, pierwsze sygnały problemów pojawiły się w pierwszej połowie 2025 roku, gdy zaczęły występować opóźnienia w wypłatach należnych środków. Część przelewów nie była realizowana w terminie lub trafiała do właścicieli w ratach. W korespondencji z inwestorami spółka miała tłumaczyć opóźnienia m.in. problemami płynnościowymi związanymi z prowadzonymi projektami
— czytamy na branżowym portalu horecaabc.pl.
Firma nie odpowiada na monity
Dziś mamy drugą połowę stycznia 2026 r. i Loft Affair wysłała inwestorom e-maile, w których informuje o zakończeniu świadczenia usług zarządzania nieruchomościami. Obiekty mają być przygotowane do zwrotu właścicielom. Operator wskazywał na „brak możliwości dalszego prowadzenia działalności”, jednak nie podnosił kwestii rozliczeń finansowych.
Deklaruje, że chce się porozumieć z pokrzywdzonymi kontrahentami, ale… nie odpowiada na ich monity. Władze firmy przyznają, że może ona upaść
— podsumowuje obecną sytuację LA portal Puls Biznesu.
Z obszernego artykułu PB dowiadujemy się, że firm nie płaci kontrahentom - w tym właścicielom lokali, a co więcej - nie odpowiada na ich pisma i wezwania do zapłaty. Wojciech Budny - radca prawny reprezentujący spółkę - przyznał, że firma ma problemy z płynnością, które miały rozpocząć się w listopadzie i grudniu 2025.
Oprócz wynajmu nieruchomości, który cały czas pozostawał rentowny, Loft Affair zajmował się też projektowaniem i wykańczaniem wnętrz. I w tym drugim segmencie działalności w listopadzie i grudniu 2025 r. spółkę dopadły duże problemy płynnościowe.
— czytamy.
Budny zapewniał, że spółka rozważa różne scenariusze, licząc „na współpracę ze strony wierzycieli”. Jeśli nie uda się porozumieć z kontrahentami, spółka najprawdopodobniej złoży wniosek o upadłość.
Kolejna poszkodowana grupa to pracownicy. Zostali bez wypłat, a niektórych z nich z dnia na dzień zwolniono z pracy - w grudniu 2025.
Część kontrahentów, którzy bezskutecznie próbują odzyskać od firmy należne środki, sugeruje, że mogło dojść do wyprowadzenia pieniędzy z Loft Affair.
Ustaliliśmy, że kilka dni temu do wydziału ds. przestępstw gospodarczych komisariatu policji, właściwego dla krakowskiej dzielnicy Stare Miasto, wpłynęło doniesienie od jednego z kontrahentów LA
— czytamy.
Czynności sprawdzające policja prowadzi w kierunku popełnienia przestępstwa oszustwa.
„Skandaliczne, żenujące postępowanie”
Problemy finansowe firmy dotknęły także turystów, którzy w oferowanych przez nią obiektach wykupili noclegi w okresie ferii zimowych. Jak podaje Onet.pl, klientom wysyłano informacje o odwołaniu opłaconych rezerwacji a niekiedy nawet… w trakcie pobytu wyrzucano z pokojów!
Skandaliczne, żenujące postępowanie tego ośrodka. W trakcie zarezerwowanego i opłaconego z góry pobytu (od wtorku do soboty), w środę wieczorem dostaliśmy wiadomość, że „do godz. 11 w piątek mamy opuścić apartament”. Rzekomo zmienił się właściciel budynku i całość ma być zamknięta
— opisywał na facebookowej stronie oferowanych przez firmę apartamentów „White Hills” swoje zrujnowane ferie pan Maciej. Jak podkreślił, nie otrzymał żadnej pomocy od firmy zarządzającej ani pracowników recepcji, bo tych… nigdzie nie było.
Skandaliczne postępowanie obiektu. Na na 5 dni przed planowanym pobytem dowiedzieliśmy się że rezerwacja została anulowana i nie zapewnia nam pobytu
— napisała z kolei pani Ewelina.
Aparthotel i SPA „White Hills” ma na facebookowej stronie cztery opinie, a każda z nich pochodzi ze stycznia i dotyczy odwołanych rezerwacji lub wyrzucenia z pokoju w trakcie pobytu.
Onet.pl/PB/horecaabc.pl/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/751447-firma-na-skraju-upadlosci-turysci-wyrzucani-w-srodku-ferii
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.