Czy przewodnicząca Komisji Europejskiej jest gotowa obiecać złote góry rolnikom, by tylko doprowadzić do zawarcia niekorzystnej dla nich umowy o wolnym handlu z Ameryka Południową?
O tym, że Ursula von der Leyen jest największym - tak jak rząd w Berlinie - orędownikiem kontrowersyjnej umowy o wolnym handlu z Ameryką Południową wiadomo, od kiedy w grudniu 2024 roku ją wstępnie podpisała w Montevideo, czym wywołała oburzenie i fale protestów wśród rolników. Potem przez rok przekonywała polityków, że porozumienie z czterema krajami Mercosur jest niezwykle korzystne, jednak nie przyniosło to efektu. Zaledwie dwa tygodnie temu musiała wykonać „krok w tył” i odwołać szumnie zapowiadaną wizytę w Brazylii. Nie pomogły nawet tzw. klauzule bezpieczeństwa, które mają formalnie chronić europejskich rolników przed napływem taniej żywności z Ameryki Południowej.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/750086-duze-pieniadze-za-zgode-na-umowe-z-mercosur