Morawiecki: Obecny rząd tworzy dla biznesu prawdziwe piekłoMorawiecki alarmuje: Rząd tworzy dla biznesu prawdziwe piekło. Ponad 20 proc. firm nie osiągnęło w 2024 roku żadnego dochodu!

"Rząd Tuska za pomocą 'cyrku rozliczeń' odwraca uwagę od pogarszającej się sytuacji gospodarczej Polski".
„Rząd Tuska za pomocą ‘cyrku rozliczeń’ odwraca uwagę od pogarszającej się sytuacji gospodarczej Polski i depcze ostatnie lata ciężkiej pracy Polaków. Spójrzcie na dane - one nie kłamią, w przeciwieństwie do rządowej propagandy sukcesu” - podkreślił Mateusz Morawiecki, wiceprezes PiS, szef EKR i były premier w nowym wpisie na platformie X.
Jak wskazał Mateusz Morawiecki, „dane GUS za 2024 rok każą bić na alarm: setki małych i średnich firm padło na kolana, likwidując tysiące miejsc pracy dla zwykłych Polaków”.
To nie „optymalizacja” – to masakra przedsiębiorczości pod butem obecnej koalicji!
— podkreślił wiceprezes PiS.
Zwrócił uwagę na fakt, że danom GUS wtórują odczyty MRPiPS.
Liczba bezrobotnych wzrosła piąty miesiąc z rzędu. W ciągu roku to wzrost o 103 tys. - najwięcej od 5 lat
— napisał.
„Prawdziwe piekło dla biznesu”
Były premier zauważył również, że:
Przychody firm w Polsce spadły o 144 mld zł w porównaniu do 2023 roku, a dochody netto runęły o prawie 40 mld zł.
Zapytał także, co jest szczególnie niepokojące.
Przychody malały w szybszym tempie (2,3 proc.) niż koszty prowadzenia działalności (1,7 proc.). Rentowności lecą na łeb na szyję, bo obecny rząd tworzy dla biznesu prawdziwe piekło: wyższe podatki, biurokratyczny chaos i zielony fanatyzm, który zabija konkurencyjność
— zaznaczył Mateusz Morawiecki.
Wskazał, że „inne wskaźniki również napawają niepokojem”.
Wskaźnik poziomu kosztów ogółem w 2024 r. wyniósł 95,7 proc. wobec 95,1 proc. w 2023 r., wskaźnik rentowności obrotu brutto 4,3 proc. (4,9 proc. w 2023 r.), wskaźnik rentowności obrotu netto 3,4 proc. (4,0 proc.)
— napisał.
20 proc. firm bez dochodu!
Co to oznacza? Ponad 20 proc. wszystkich działających firm nie osiągnęło w 2024 roku żadnego dochodu! To tłumaczy falę zwolnień grupowych i dziurę w budżecie państwa – upadające biznesy to mniej podatków dla rządu, który i tak wydaje coraz więcej, a pieniędzy brakuje wszędzie. A najbardziej - w służbie zdrowia!
— wskazał wiceprezes PiS.
Dopytywał, a co ze spółkami Skarbu Państwa?
Chwalą się wzrostem wartości Orlenu, a tymczasem Jastrzębska Spółka Węglowa tonie: rentowność w górnictwie z +5,0 proc. w 2023 na -10,1 proc. w 2024! Transport spadł z 4,5 proc. do 2,8 proc., przetwórstwo przemysłowe z 4,8 proc. do 3,6 proc.
— wyliczył były premier.
To nie pech – to sabotaż gospodarki przez ekipę, która woli wdrażać unijne dyrektywy niż tworzyć polskie miejsca pracy. Polsko - obudź się! Czy musi nastąpić katastrofa gospodarcza, by rząd zrozumiał, że powinien zajmować się gospodarką i bezpieczeństwem, a nie zemstą?
— zapytał na koniec Mateusz Morawiecki.
CZYTAJ WIĘCEJ:
tt/X
