Manifestacja górników to odpowiedź związkowców Sierpnia 80 na ostatnie wypowiedzi ministra Energii oraz szefowej resortu Funduszy i Polityki Regionalnej, według której za dużo zarabiają.
Związkowcy oskarżają polityków o „zdradę interesów górników i ludzi pracy”. Ministrowi Miłoszowi Motyce z PSL zarzucają, że dąży do zmiany obowiązującej umowy społecznej, zakładającej powolne odejście od węgla w kraju i wygaszanie kopalń.
Natomiast Katarzyna Pełczyńska - Nałęcz naraziła się górnikom, gdy we wpisie na X kilka dni temu sugerowała, że mają duże zarobki (średnio 13,4 tys. zł), a wydatki na wynagrodzenia określiła jako „horrendalnie wysokie” i państwo do nich musi dopłacać. Jednocześnie - w opinii związkowców - nie była w stanie zapobiec ”marnotrawieniu” pieniędzy z KPO. Górnikom dostało się od minister funduszy niejako „przy okazji”, gdy komentowała prezydenckie weto do tzw. ustawy wiatrakowej.
Rząd nie chce węgla
Obecny rząd przygotował w nowej wersji Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu - który obecnie jest dopracowywany w resorcie Energii, a zostanie przesłany do akceptacji Brukseli - ambitny scenariusz rozwoju odnawialnych źródeł energii i szybsze zamykanie kopalń. Chodzi – jak czytamy w Planie - o „ograniczanie wykorzystania węgla (zarówno kamiennego, jak i brunatnego) w sektorze elektroenergetyki i ciepłownictwa, wymuszane głównie rosnącym kosztem zakupu uprawnień do emisji GHG [greenhouse gases, czyli gazów cieplarnianych określanych także jako szklarniowe – red.]. Poza tym planuje się „trwałe odstawianie wyeksploatowanych i najczęściej wysokoemisyjnych” bloków w elektrowniach. „Istotny spadek zużycia węgla” ma nastąpić od 2028 roku.
Czytaj też: USA mówi Duńczykom „stop”. Nie będzie farmy wiatraków?
Nieudolna polityka energetyczna
Przypomnijmy, że wśród rządzących nie brakuje krytycznych opinii o górnictwie i potrzebie jego likwidacji, a kluczowy argument jest taki, że państwo musi dotować tę branżę (9 mld zł rocznie). Całkowicie odrzuca go profesor Władysław Mielczarski, ekspert branży energetycznej. W niedawnym wywiadzie dla naszego portalu wyjaśniał, że nie ma dopłat „do górnictwa ani do wydobycia węgla, ale dopłacamy do likwidacji górnictwa na Śląsku, zgodnie z polityką energetyczną i klimatyczną Unii Europejskiej”. Jego zdaniem, „górnicy są ofiarami nieudolnej polityki energetycznej narzuconej przez Unię i realizowanej przez polskie rządy”. - Próbuje się ich obciążyć skutkami błędnych decyzji gospodarczych. To źle świadczy o politykach i jest niesprawiedliwe dla górników – dodał.
Wcześniej związkowcy Sierpnia 80 planowali na 28 sierpnia wielki protest w Jastrzębiu w związku z fatalną sytuacją Jastrzębskiej Spółki Węglowej, jednak odbędzie się on w późniejszym terminie. Czytaj też: Rozwój OZE to prosta droga do braków energii
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/738897-gornicy-bronia-swoich-kopaln-i-dobrego-imienia
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.