Duńska prezydencja w Unii postawi na klimatDuńska prezydencja w Unii postawi na klimat. Sojuszników znajdzie w Berlinie i Madrycie, natomiast Warszawa będzie miała problem

Jutro KE oficjalnie zaproponuje, by Unia wyznaczyła sobie nowy ambitny cel na koniec przyszłej dekady, czyli 90-procentową redukcję emisji CO2.
Jutro Komisja Europejska oficjalnie zaproponuje, by Unia wyznaczyła sobie nowy ambitny cel na koniec przyszłej dekady, czyli 90-procentową redukcję emisji CO2. Uzyskanie poparcia dla tego kontrowersyjnego pomysłu to jedno z zadań rozpoczętej dziś prezydencji Danii, która zawsze była w gronie zagorzałych zwolenników polityki klimatycznej.
Dania przejęła od Polski przewodnictwo w Unii na to półrocze i sądząc po zapowiedziach oraz mniej lub bardziej oficjalnych informacjach, kwestie związane z Zielonym Ładem należeć będą do priorytetowych. Władze duńskie będą starały się tak działać, by przed końcem roku nowy cel redukcji dwutlenku węgla na 2040 rok został uzgodniony i wyznaczony do realizacji krajom członkowskim.
