Polska ma położyć kres nadmiernemu deficytowi do 2028 r.Ministrowie państw UE zalecili, aby Polska położyła kres nadmiernemu deficytowi do 2028 r. Na czym będzie oszczędzał rząd Tuska?

We wtorek Rada UE wydała zalecenia także dla Belgii, Francji, Włoch, Malty, Słowacji i Rumunii, wobec których także uruchomiona została procedura nadmiernego deficytu.
Ministrowie finansów państw UE zalecili we wtorek, aby Polska położyła kres nadmiernemu deficytowi do 2028 r. Zgodnie z ich zaleceniami nominalna stopa wzrostu wydatków netto w Polsce nie powinna przekroczyć 6,3 proc. w 2025 r., 4,4 proc. w 2026 r., 4 proc. w 2027 r. i 3,5 proc. w 2028 r.
Decyzja ministrów finansów, którzy obradowali we wtorek w Brukseli pod polską prezydencją, jest elementem procedury nadmiernego deficytu. Komisja Europejska nadała jej bieg w czerwcu zeszłego roku.
Polski rząd przygotował plan budżetowy, w którym pokazał, jak zamierza poradzić sobie z ujarzmieniem wydatków publicznych i zmniejszeniem długu. KE przyjęła ten plan, proponując Radzie UE, w której decyzje podejmują ministrowie krajów członkowskich, wydanie zaleceń na podstawie polskich założeń. Uwzględniając większe wydatki Polski na obronność, zgodziła się na nieliniowe wychodzenie z deficytu w kolejnych latach.
Ministerstwo Finansów jest zobowiązane do składania półrocznych raportów do Komisji. Pierwsze takie sprawozdanie ma zostać złożone w kwietniu 2025 r.
We wtorek Rada UE wydała zalecenia także dla Belgii, Francji, Włoch, Malty, Słowacji i Rumunii, wobec których także uruchomiona została procedura nadmiernego deficytu.
Zgodnie z traktatami UE kraje członkowskie nie powinny mieć deficytu wyższego niż 3 proc. PKB, a dług publiczny powinien być poniżej poziomu 60 proc. PKB.
kk/PAP
