Goście nie dopisali. COP29 w Baku coraz skromniejszyGoście nie dopisali. Szczyt klimatyczny w Baku coraz skromniejszy. "Konferencja odbywać się będzie w nowej rzeczywistości"

Tym bardziej, że po zmianie w Białym Domu wiadomo, iż Stany Zjednoczone nie zechcą wspólnie z UE przewodzić walce z globalnym ociepleniem.
Zaplanowany od 11 do 22 listopada w Baku miał być kluczowym światowym szczytem klimatycznym, a może okazać się tylko jedną więcej międzynarodową konferencją, która najpewniej nie wyznaczy ani kolejnych celów ani zobowiązań. Tym bardziej, że po zmianie w Białym Domu wiadomo, iż Stany Zjednoczone nie zechcą wspólnie z UE przewodzić walce z globalnym ociepleniem.
Szefowa KE nie przyjedzie
Po tym jak premierzy Kanady i Australii oraz prezydenci RPA i Brazylii zrezygnowali z przyjazdu do Baku na szczyt klimatyczny pod egidą ONZ, także Ursula von der Leyen zmieniła zdanie i postanowiła, że nie weźmie w nim udziału. Choć – jak przypomniał portal Politico – dotychczas nie ominęła od pięciu lat żadnej z tych cyklicznych konferencji. Formalny powód nieobecności szefowej Komisji Europejskiej w Baku to rządowe układanki, czyli czas formowania unijnych władz i wyboru komisarzy na nową kadencję. Ale można przypuszczać, że nieobecność liderów z innych kontynentów też miała wpływ na jej decyzję.
