O tym, jak bardzo jest potrzebna reforma Otwartych Funduszy Emerytalnych chyba nikogo nie trzeba przekonywać. I nikt nie ma wątpliwości, że księgowanie naszymi pieniędzmi przez PO niewątpliwie skończyło się fatalnie. Nawet zwolennicy poprzedniego rządu prześcigają się w opiniach, czy samo powołanie OFE było potrzebne.
Najpierw były zachęty do odkładania na emeryturę w innym niż ZUS źródle, a potem kradzież. Wszyscy pamiętamy, jak 55 proc. środków z OFE przekazano do ZUS. Jak Trybunał Konstytucyjny głowił się, czy działanie było w ogóle zgodne z Konstytucją. Wszyscy pamiętamy, jak nas oszukano.
Obecny rząd ma szansę sytuację naprawić. Wicepremier Mateusz Morawiecki zapowiada, że zreformuje system na początku lipca przyszłego roku. To ma być kompleksowa reforma, która nadal wymaga ustaleń międzyresortowych. Przygotować się na zmiany musi również ZUS.
Przypomnijmy, ze już w lipcu 2016 r. Morawiecki zaprezentował Program Budowy Kapitału, który jest jednym z filarów Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Zakłada przekształcenie OFE w fundusze inwestycyjne - 75 proc. aktywów ma trafić na Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego Polaków. Natomiast pozostałe 25 proc. - do Funduszu Rezerwy Demograficznej, zarządzanie którym ma przejąć PFR. Drugi element planowanej reformy to upowszechnienie pracowniczych planów kapitałowych w celu oszczędzania na emeryturę.
Kluczowy jest tutaj element odbudowy polskiego kapitału. Nikt już nie ma wątpliwości, że kapitał ma narodowość. Polacy przez lata mieli za mało swoich pieniędzy, żeby oszczędzać. A nasz państwowy majątek został wyprzedany.W zapomnienie odchodzą dawne elity głoszące, że to nie ma znaczenia. Leszek Balcerowicz zakończył już nawet misję gospodarczą na Ukrainie. To ten sam, który kształtował pierwotny wygląd OFE z całym zepsołem swoich doradców.
Nad Wisłą zwolennicy Balcerowicza nadal jednak walczą. Razem z dziennikarzami przychylnych opozycji mediów, którzy podają, że co prawda, nadwyżka w budżecie jest i to nie mała, bo aż 6 mld zł, ale tylko dlatego, że państwo nie zwróciło jeszcze podatku VAT. Nie zapomnieli zapewne, że nie każdy zwrot jest należny. I właśnie uszczelnianiem podatku VAT rząd PiS jako pierwszy postanowił się zająć. Przez lata brakowało bowiem politycznej woli, żeby problemem wyciekających z krajów dziesiątek miliardów złotych, ktoś postanowił się zająć.
Panowała swojego rodzaju polityczna niemoc. Albo niechęć i zła wola, żeby sytuacji nie zmieniać.
Okazuje się też, że Polska jest coraz atrakcyjniejszym rynkiem dla zagranicznych inwestorów, o których tak drżała opozycja po pierwszych obniżkach ratingów dla Polski. Teraz, kiedy i agencje ratingowe wróżą Polsce dobrą koniunkturę i pewność inwestycji, opozycja już tak mocno nie wierzy w „bajanie” agencji.
Liczby są jednak nieubłagane. W pierwszej połowie roku zarejestrowano w naszym kraju blisko 4 tys. spółek z kapitałem zagranicznym. To dane z Krajowego Rejestru Sądowego w 2017 r.
Nie wiadomo tylko, jak ten fakt przełkną przeciwnicy. Pytanie tylko czy przeciwnicy tylko rządu, czy także dobrobytu i interesów własnego kraju.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/350627-morawiecki-chce-odbudowac-polski-kapital-ktorego-tak-nie-lubia-liberalowie-reforma-ofe-to-szansa-na-naprawe-systemu
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.