Centralne Biuro Antykorupcyjne wciąż wnikliwie bada sprawę próby wykupu przez Andrzeja Jakubiaka komunalnego mieszkania w Warszawie. W biurze Prokuratora Generalnego leży z kolei zawiadomienie o przestępstwie złożone przez Jerzego Szmita – do niedawna posła PiS a dziś wiceministra infrastruktury.
Zarzut wobec Jakubiaka i jego zastępców: brak właściwego nadzoru KNF nad obrabowanym przez ludzi związanych z WSI SKOK-iem Wołomin.
Afera związana z mieszkaniem Jakubiaka wybuchła wiosną br. Chodziło o lokum przy ul. Kopernika w Warszawie. Szef KNF chciał je wykupić od miasta. Wątpliwości budziła rzekomo rażąco zaniżona wycena mieszkania a także jego status: urzędnicy uznali je za niesamodzielne (a więc nadające się do wykupu), mimo, że dosłownie chwil wcześniej wydawali dokumenty zaświadczające o jego samodzielności (takiego lokalu Jakubiak nie mógłby wykupić). W lipcu stowarzyszenie „Miasto Jest Nasze” kierowane przez Jana Śpiewaka złożyło do CBA zawiadomienie o możliwości popełnienia przez szefa KNF przestępstwa korupcyjnego. W związku z wypowiedziami Śpiewaka o mieszkaniu Andrzej Jakubiak pozwał go za zniesławienie. Szef KNF przegrał z kretesem: sąd na pierwszej rozprawie w całości oddalił pozew potężnego przewodniczącego Komisji. Sprawa wygląda poważnie, ponieważ – a mamy grudzień – CBA wciąż bada kolejne jej wątki!
Zapytaliśmy Biuro, na jakim obecnie etapie znajduje się postępowanie.
Centralne Biuro Antykorupcyjne posiada pewne informacje o ewentualnych nieprawidłowościach w sprawie, o którą Pan pyta. Obecnie są one analizowane i weryfikowane przez Biuro
-– poinformował nas wydział komunikacji społecznej Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Na tym etapie nie przesądzamy czy doszło do złamania lub naruszenia prawa. Są to wszystkie informacje jakie mogę Panu przekazać na tym etapie
-– zastrzega Biuro. Na tym nie koniec. Pod koniec października br. ówczesny poseł (dziś wiceminister infrastruktury) Jerzy Szmit złożył na ręce Prokuratora Generalnego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Andrzeja Jakubiaka i jego zastępców. Dotyczy braku właściwego nadzoru KNF nad SKOK-iem Wołomin. Szmit dowodzi, że nadzór wobec rabowanej bezczelnie przez ludzi WSI instytucji finansowej był opieszały, że zaniechanie pewnych oczywistych czynności pozwoliło gangsterom na wyprowadzenie pieniędzy.
Jest rzeczą całkowicie niezrozumiałą, dlaczego Komisja Nadzoru Finansowego nie zastosowała instrumentu w postaci ustanowienia zarządcy komisarycznego w SKOK Wołomin nawet w momencie, gdy organy postępowania karnego postawiły pierwszym członkom władz tej SKOK zarzuty w postępowaniu karnym
-– pisze Jerzy Szmit w zawiadomieniu do prokuratury.
Komisja Nadzoru Finansowego, która ma nieograniczoną niemal władzę nad polskimi bankami i SKOK-ami, już od 2012 roku wiedziała o możliwych nieprawidłowościach w działalności spółdzielczej kasy z Wołomina. Informowała ją o tym Kasa Krajowa, kiedy na mocy nowej ustawy KNF obejmowała nadzór nad SKOK-ami. Komisja tej wiedzy nie wykorzystała, czekając na rozwój wypadków. Dlaczego? To pytanie do dziś pozostaje bez oficjalnej odpowiedzi.
W sprawie SKOK-u Wołomin zarzuty postawione zostały już kilkudziesięciu osobom. Za pośrednictwem tzw. „słupów” mogło dojść do wyłudzenia nawet miliarda złotych. Zatrzymany pod koniec października 2014 roku prezes Mariusz G. usłyszał już zarzuty działania na szkodę spółdzielczej kasy oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
Zapytaliśmy Prokuraturę Generalną, jakie są losy zawiadomienia złożonego przez Jerzego Szmita. Mimo kolejnych próśb i upływu wielu dni proste pytania zostają bez odpowiedzi ze strony podwładnych Andrzeja Seremeta…
(abc)
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/275198-klopotow-przewodniczacego-knf-ciag-dalszy-jego-dzialalnosc-badaja-cba-i-prokuratura-generalna
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.