Wbrew zapewnieniom różnych analityków tegoroczne wybory wpłyną na kursy walut. Dlatego należy zadać sobie pytanie jak wartość złotówki zmieni się wobec tych najczęściej wymienianych, czyli euro, dolara i franka szwajcarskiego. Czy już przed terminem wyborów będą widoczne mocniejsze zmiany, czy dopiero po nich?

Czynnik polityczny

Czynnik polityczny ma duże znaczenie dla inwestorów, ponieważ zawsze wprowadza duża dozę niepewności na rynek. Zmiany, które nastąpią w polskim rządzie mogą przyczynić się do sporych wahań walut. Ostatnio opublikowany na jednym z bardziej poczytnych portali finansowych artykuł wskazywał na to, że wybór nowego rządu w Polsce nie będzie czynnikiem, który w sposób szczególny wpłynie na zmiany notowań złotówki. Chodzi oczywiście o główne pary EUR/PLN, USD/PLN oraz CHF/PLN. Jest to bagatelizowanie istotnego bodźca, który od zawsze miał wpływ na kursy walut - jak przekonuje Aniela Agopsowicz Analityk Rynków Walutowych i Kapitałowych w firmie ekantor.pl. Nie inaczej będzie i teraz, ponieważ wszystko wskazuje na to, że to właśnie PiS, który po rozpadzie koalicji w 2007 roku, osiągnie wymaganą liczbę głosów potrzebną do zwycięstwa.

2007 i 2011

Patrząc jednak na to, co działo się na wykresach notowań podczas ostatnich dwóch zmian w rządzie, wydaje się, że akcent polityczny miał w nich sporo do powiedzenia.

Z wykresów średnich wartości podanych przez NBP wynika, że PLN umocnił się wobec wymienionych powyżej walut. Aprecjacja najwyraźniej była widoczna w 2007 roku.

Sytuacja w 2011 roku wyglądała inaczej, ale w konsekwencji wynik był taki sam. Najpierw nastąpił spory spadek, w następnym dniu lekkie umocnienie, a przez kolejne dni kontynuacja umocnienia złotówki. Schemat powtórzył się na wszystkich trzech parach. Pierwsze spadki były dość mocne, np. średnia wartość pary EUR/PLN na zakończenie tygodnia tuż przed wyborami wyniosła 4,3779, natomiast w poniedziałek było to już 4,3235.

I w tym miejscu należy zadać sobie pytanie: Czy przyczyną aprecjacji złotówki było to, kto wygrał wybory do parlamentu, czy sam ich fakt?

Jeśli weźmiemy pod uwagę ten drugi aspekt, to możemy się spodziewać, że i w tym roku nastąpi umocnienie PLN. Analizując to, która partia zwyciężyła w latach poprzednich, - a było to PO – należy wnioskować, że zwycięstwo PiS spowoduje osłabienie naszej waluty. Nie jest to jednak do końca takie proste. Jak na razie kursy par złotówkowych nie nakreśliły na wykresach wyraźnych trendów, ale już niedługo się to zmieni. Obiektywizm podpowiada, że zwycięstwo jednej czy drugiej frakcji nie spowoduje długotrwałych zmian na parach złotówkowych chyba, że podbiją je wydarzenia na skalę międzynarodową. W każdym razie inwestorzy powinni być czujni, bo okres przed i powyborczy jest dobrym momentem do dokonywania transakcji na Forex - apetyt na ryzyko w tym czasie jest największy.