W grudniu w trasę wyjadę nowoczesne pociągi produkowane przez bydgoskie zakłady Pesa. Na torze doświadczalnym w Żmigrodzie trwają próby Darta.

Jak podaje TVP Info, polska konstrukcja wkrótce będzie jeździć w barwach PKP Intercity. Przewoźnik zamówił 20 pociągów Dart. Komfortowe składy będą osiągać 160 km/h, choć mogą pędzić szybciej. Mają kursować m.in. do Bielska-Białej, Lublina i Białegostoku.

Pierwsze próby pociągu rozpoczęły się kilka tygodni temu. Były to sprawdziany prędkościowe, prowadzone na Centralnej Magistrali Kolejowej. Pociąg przekroczył wtedy prędkość 200 km/h.

Dart to jeden z najnowszych modeli polskiej fabryki. Na jego produkcję Pesa dostała unijną dotację. Na egzemplarze zamówione przez PKP Intercity musi dostać homologację jeszcze w tym roku. Inaczej dotacja przepadnie

— podkreśla portal.

Jeden Dart kosztuje ok. 70 mln zł. To dwa razy mniej niż Pendolino. Ale ekipa Donalda Tuska wolała kupować pociągi od Włochów niż od polskiego producenta.

ZOBACZ co potrafi polski Dart:

CZYTAJ TEŻ: Polski superszybki pociąg Dart w czasie testów osiągnął prędkość 200 km/h. Lepszy od Pendolino

Kliczko zamawia w bydgoskiej Pesie tramwaje dla Kijowa. A rząd Tuska kupował pociągi od Włochów…

JUB/TVP.Info