Naukowcy: "Gospodarka węglem, którą prowadzi Polska jest rabunkowa. Powinniśmy postawić na przetwarzanie węgla"

fot. kwasa.pl
fot. kwasa.pl

Węgiel był i nadal może być naszym czarnym złotem, ale wszystko zależy od tego, jak będziemy go wykorzystywać

mówią w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” naukowcy: dr hab. Joanna Łojewska (chemik) i dr inż. Krzysztof Bytnar (pracownik Katedry Technologii Paliw na AGH).

Eksperci zgodnie twierdzą, że najczęściej stosowany sposób użycia węgla, czyli spalanie go w kotłach, to marnotrawstwo.

Lepiej go spalać w elektrowniach i elektrociepłowniach, gdzie obok energii elektrycznej można otrzymać również ciepło. Poprzez dobór odpowiednich parametrów cały proces jest kontrolowany, a spaliny, co równie istotne, można oczyścić z pyłów i wielu innych szkodliwych produktów spalania

— tłumaczy dr Bytnar, wymieniając przykładowe produkty spalania: tlenki siarki, tlenki azotu czy sadzę.

Podczas spalania węgla powstaje istny koktajl często toksycznych gazów. Dlatego ważne jest, czym i jak palimy. Żeby częściowo rozwiązać problem zanieczyszczenia powietrza przez paleniska domowe, moglibyśmy w nich spalać koks, produkt odgazowania węgla kamiennego

— dodaje. Natomiast dr Łojewska zauważa, że węgiel może być spalany w miarę czysto, „optymalizując proces spalania i stosując filtry”.

Można też zgazowywać węgiel na powierzchni w specjalnych generatorach, wykorzystując do tego celu parę wodną, tlen, wodór albo dwutlenek węgla. W wyniku parowo-tlenowego zgazowania węgla otrzymuje się gaz syntezowy, którego głównymi składnikami są tlenek węgla i wodór. Z gazu syntezowego można w wyniku syntezy Fischera-Tropscha wyprodukować paliwa płynne. (…) Jest to jednak technologia bardzo kosztowna. W warunkach wolnego rynku trudno jej konkurować z ropą naftową

— zauważają eksperci. Jednak dodają, że najbardziej kosztowne jest rozkręcenie całej instytucji, w wyniku produkcji danej ilości ceny spadają.

Moim zdaniem Polska powinna odchodzić od prymitywnego spalania węgla i postawić na jego przetwarzanie

— mówi dr Łojewska. Z gazu syntezowego można bowiem zrobić każdy produkt nowoczesnej chemii organicznej.

Plastiki, detergenty, leki, barwniki i środki zapachowe. A także paliwa

— wylicza ekspert.

Gospodarka węglem, którą prowadzi Polska, była i jest rabunkowa. Węgiel może być naszym czarnym złotem, drogocennym surowcem, ale nie w sytuacji, kiedy po prostu spalamy go w piecach, dopłacając do wydobycia. (…) Nie marnujmy tego, co jeszcze nam pozostało. (…) Powinniśmy postawić na przetwarzanie stosunkowo taniego węgla w drogie półprodukty i produkty. (…) Nie potrzeba do tego ogromnego zaplecza. Chemików już mamy. Potrzebne są za to strategiczne decyzje polityczne. (…) W przyszłości moglibyśmy też postawić na tzw. synergię jądrowo-węglową

— opisują naukowcy możliwości wykorzystania węgla.

Czy ktokolwiek z naszych rządzących pokusi się o rozeznanie się w rozwiązaniach proponowanych przez ekspertów? Realizacja trudniejsza niż „wygaszanie” kopalń, ale nie tylko zatrzyma likwidację miejsc pracy, a wręcz daje możliwość stworzenia nowych.

mc,wyborcza.pl

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...