Wyborczy cios w PiS – brudna gra inspirowana donosami Jakubiaka

Fot. wPolityce.pl/Gił
Fot. wPolityce.pl/Gił

Nerwowe ruchy, oskarżenia, odgrzewanie znanych powszechnie faktów. Kto boi się politycznej aktywności senatora Grzegorza Biereckiego? Czy inspirowane doniesieniami Komisji Nadzoru Finansowego publikacje tygodnika Wprost i Gazety Wyborczej są desperacką próbą ataku na jednego z niewielu polityków, który potrafi przeciwstawić się wszechwładnej Komisji i otwarcie staje w obronie obywateli?

Oślizgłe trio stworzone przez Komisję Nadzoru Finansowego, tygodnik Wprost i Gazetę Wyborczą wytoczyło działa, czy też usiłuje wytoczyć działa przeciwko senatorowi Grzegorzowi Biereckiemu. Dwa dni brutalnej kampanii medialnej, czy też właściwie brudnej kampanii wyborczej skierowanej przeciwko PiS-owi to ewidentna przykrywka dla skwapliwie pomijanych, w przychylnych PO mediach, tematów – zarzutów postawionych prominentnemu działaczowi Platformy, prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi oraz wizyty CBA w PZU w związku z panującą tam korupcją.

Z okładki Gazety Wyborczej oraz kierowanego przez Sylwestra Latkowskiego tygodnika krzyczą tytuły „Afera w SKOK-ach”. I na tym właściwie krzyk się kończy, gdyż treść samych artykułów to znane od lat fakty, transakcje rynkowe, ubrane w formę sensacji i okraszone epitetami mającymi nadać całości formę afery.

Bo gdzie szukać afery, skoro media rozwodzą się nad transakcjami dokonywanymi pieniędzmi prywatnymi, nie pochodzącymi z kieszeni podatników, nie pochodzącymi z budżetu państwa? Jak bardzo trzeba naginać i urozmaicać fakty skoro rzecz dotyczy finansów, które powierzone zostały przez amerykańską (również niezwiązaną z państwem) organizację i organizacja ta zgadza się z takim a nie innym ich wykorzystaniem.

Wprost i Wyborcza w swoich, a może właśnie nie swoich, materiałach powołują się nieustannie na źródła Komisji Nadzoru Finansowego. Donosicielem jest sam przewodniczący KNF, Andrzej Jakubiak. Co ciekawe, Jakubiak zamiast pisać donosy mógłby zająć się ratowaniem Polaków zadłużonych we frankach bądź zastanowić się, co zrobić aby banki przestały sięgać do kieszeni konsumentów lub korzystać z wielkich kwot pochodzących ze środków publicznych (a zatem znów konsumenckich). To jednak szefa instytucji mającej dbać o rynek finansowy w Polsce nie zajmuje. Podobnie, jak nie zajmowała go sprawa korupcji w PZU – największym polskim ubezpieczycielu, który także podlega nadzorowi szefa KNF.

Donosom Jakubiaka trudno się dziwić. Wszak to właśnie Komisji Nadzoru Finansowego, a zatem i jej przewodniczącemu senator Grzegorz Bierecki wytyka raz po raz kolejne błędy. To do KNF-u Bierecki kieruje przypomnienia, że została powołana do ochrony najbardziej narażonych na wyzysk uczestników rynku finansowego – konsumentów, a nie banków, za którymi KNF stoi dziś murem lekceważąc społeczeństwo.

Senator Grzegorz Bierecki stawał w obronie ludzi nabitych w polisolokaty, to on apelował o odciążenie ludzi, którzy ponoszą dziś olbrzymie koszty spłaty kredytów we frankach szwajcarskich. To Grzegorz Bierecki zwracał uwagę kierowanej przez Andrzeja Jakubiaka Komisji na przekłamania i nieścisłości w raportach poświęconych SKOK-om, które mogą wprowadzać konsumentów w błąd.

Czy donosiciel Jakubiak mści się za krytykę KNF-u, za obronę Polaków i próbę ograniczenia wyzysku prowadzonego przez banki nabijającego sobie przepastne portfele milionami wyciąganymi z kieszeni nas wszystkich? To możliwe, materiały Wprost i Wyborczej nie są przecież elementem dziennikarskiego śledztwa.

Wątpliwości dotyczące powodu przygotowania i publikacji materiałów dotyczą nie tylko przyjmującej olbrzymie pieniądze z ogłoszeń publicznych i spółek Skarbu Państwa GW.

Artykuły inspirowane przez KNF ukazały się wszak także w tygodniku kierowanym przez Sylwestra Latkowskiego. Naczelnego, który został już trzykrotnie skazany przez sąd za poważne czyny kryminalne.

Donosy Jakubiaka kierowane – jak piszą media – „do najważniejszych osób w państwie” do życia politycznego, społecznego czy gospodarczego Polski nie wnoszą nic. Pokazują tylko, że lobby bankowe, ściśle współpracujące z polityką oraz mediami, nie znosi krytyki i udowadniają, że ten kto staje w obronie Polaków i zwraca się przeciwko grupom trzymającym władzę wiele ryzykuje. Pokazują też, że Komisja Nadzoru Finansowego zajmuje się – zamiast kontrolą podległych jej podmiotów – instytucjami prywatnymi, które nie podlegają jej nadzorowi. Czy wkrótce KNF zechce prześwietlić portfele każdego z nas? Samowola Komisji pozwala przypuszczać, że Polacy będący jednymi z najczęściej inwigilowanych ludzi w Europie, nie mogą spać spokojnie.

Swego czasu Tygodnik Powszechny napisał - z rozmów z politykami PO wynika, że będą chcieli za wszelką cenę nagłaśniać kłopoty SKOK-ów przed wyborami. Donosy Andrzeja Jakubiaka i publikacje Wprost i GW doskonale wpisują się zatem w ten schemat i pokazują, że na usługach PO są nie tylko Komisja Nadzoru Finansowego ale i część służalczych mediów.

Na koniec warto zauważyć pewną prawidłowość - przez 20 lat SKOK-i rozwijały się i nikt nie stracił nawet złotówki. Po 20 latach dobrali się do nich ludzie Platformy i współpracującej z nią KNF. Od tego czasu kolejne wprowadzane do SKOK-ów zarządy komisaryczne prowadzą tylko do ich upadku lub wyprzedania. PO wspólnie z Komisją pozbywają się ostatnich polskich instytucji finansowych, a winą za to próbują obarczyć PiS. To schemat łatwy do zauważenia, ale jak widać na przykładzie części mediów – trudny do opisania, bo przecież nie taka jest wola władzy.

Pur

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych