Zanosi się na to, że antybankowa rebelia CHF, to jakiś ruch - zgoła - narodowowyzwoleńczy! Zachowanie polskich władz świadczy o tym, że jesteśmy chyba jakąś kolonią bankową. Wicepremier Piechociński wychodzi niczym rzecznik Związku Banków i składa propozycje wcześniej już złożone przez banki, a minister Szczurek urządza konferencje, na której rozkleja się niemal, że banki „mogą stracić 20 mld PLN”, gdyby doszło do przewalutowania.

Szkoda, że nie dodał, że w ciągu ostatnich 10 lat, te same banki zarobiły na czysto ponad 150 mld i stanowiłoby to jedynie niewielkie uszczuplenie ich i tak niemałych zysków. KNF też uroczyście poinformował, że „banki są odporne na zawirowania na rynku walutowym”. A czy obywatele polscy też są odporni? O tym KNF już milczy.

Niezależnie już od wszystkiego, jeśli przejdziemy do gołych faktów to wygląda to tak: - Całe rodziny przez dziesięciolecia będą spłacały mieszkania warte 200 - 300 tysięcy, przepłacając 2-3 razy, płacąc 600 - 900 tysięcy!

A przy przejściu na emeryturę te same banki przejmą te same nieruchomości za 30% ich wartości na „odwróconą hipotekę”, bo z państwowej emerytury nie starczy nawet „na waciki”!

Jeśli to nie jest „neokolonializm”, to co to jest - niech mi ktoś powie!

I rząd Rzeczpospolitej się zastanawia i rozważa!

Po jednej stronie 600 tysięcy rodzin w bankructwie lub niewoli bankowej, po drugiej kilku zagranicznych spekulantów, którym trochę spadną zyski. Niebywałe.

KNF, od lat przestrzega w swoich dokumentach ze ponad 80 procent inwestorów na rynku Forex traci, a są to osoby które maja jakieś pojęcie o spekulacjach walutowych. Do tego KNF od lat nie zezwala na tworzenie profesjonalnych funduszy które maja się zajmować inwestowaniem pieniędzy jedynie na spekulacjach walutowych.

Oznacza to, że KNF twierdzi, że nawet profesjonaliści (licencjonowani doradcy inwestycyjni) nie są w stanie zarządzać ryzykiem walutowym! W tym samym czasie KNF pozwala zadłużyć się w walutach – czyli w zasadzie spekulować! – 600 tysiącom polskich rodzin!!! KNF, który ingeruje w najdrobniejsze szczegóły na rynku i wymierza milionowe kary za „obrazę” osób czarnoskórych w reklamie banku – nie widzi frankowej akcji kredytowej, reklam banków – jednocześnie nie pozwalając zajmować się spekulacjami walutowymi licencjonowanym doradcom inwestycyjnym?

Brak słów na to wszystko.

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorstw i Pracodawców

Za: profil ZPP, Prawy.pl