Szok i niedowierzanie! Bankowy Fundusz Gwarancyjny zrzuca się na waciki dla włoskich biznesmenów

Fot. Alior Bank
Fot. Alior Bank

W połowie sierpnia 2014 roku Komisja Nadzoru Finansowego podjęła decyzję o przejęciu Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo – Kredytowej im. św. Jana z Kęt przez Alior Bank S.A. Według komunikatu KNF, przejęcie miało zapewnić pełne bezpieczeństwo środków zgromadzonych w przejmowanej kasie. Proces uzdrawiania SKOK-u im św. Jana z Kęt trwał niezwykle krótko. To zresztą nie jest jednostkowy przypadek – błyskawiczna sanacja w wydaniu KNF z reguły kończy się upadłością ratowanego podmiotu. Tak, jak w starym dowcipie: - *operacja się udała, ale pacjent zmarł.*

W tym przypadku „uzdrawiano” jedną z najmniejszych kas, powstałą w 1997 roku w Rumi, jako instytucję wzajemnej pomocy wśród członków Stowarzyszenia Rodzin Katolickich w Archidiecezji Gdańskiej. W połowie lipca ub. roku przedstawiciele KNF uznali, że żadna z kas w sektorze SKOK nie ma wystarczających środków do restrukturyzacji SKOK-u im. św. Jana z Kęt i tym samym – nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa depozytów. Ogłoszono wówczas, że banki zainteresowane restrukturyzacją SKOK-u mają czas na zgłoszenia do 24 lipca.

I znów, jak to z KNF bywa, wszystko potoczyło się błyskawicznie. Pod koniec lipca przedstawiciele KNF poinformowali opinię publiczną, że od 1 września 2014 roku SKOK im św. Jana z Kęt zostaje przejęty przez Alior Bank. Według informacji podanych wówczas przez Komisję Nadzoru Finansowego był to jedyny przedstawiciel sektora bankowego, który wyraził zgodę na przejęcie SKOK-u. Przy okazji dodano, że operacja ta zapewni pełne bezpieczeństwo środków zgromadzonych w tej kasie. Koniecznie trzeba przypomnieć jeszcze jeden fakt – KNF podkreślił wówczas, że: - Alior Bank SA spełnia też wszystkie kryteria, które KNF bierze pod uwagę przy ocenie zdolności do udziału w restrukturyzacji sektora SKOK, tj. zarówno formalne, jak i uzupełniające.

Przedstawiciele banku poinformowali media, że dołożą wszystkich starań, aby proces restrukturyzacji kasy przebiegł szybko, sprawnie i w taki sposób, żeby klienci nie czuli się poszkodowani. W komunikacie przekazanym Polskiej Agencji Prasowej, na który powoływały się później inne, liczne źródła medialne wyjaśniono, że udział Alior Banku w procesie przejęcia SKOK wynika z przesłanek biznesowych. Wskazano, że: - Bank aktywnie monitoruje rynek i w ramach realizowanej strategii rozwoju poszukuje innych niż organiczne możliwości wzrostu, które mogą przyczynić się do zwiększenia skali jego działalności.

Zaskoczenia decyzją KNF-u nie kryli wówczas przedstawiciele Krajowej SKOK. Andrzej Dunajski, rzecznik prasowy Kasy Krajowej przypomniał, że taka decyzja prowadzi do powstania istotnego ryzyka prawnego w działalności podmiotów regulowanych, bo SKOK-i i banki są zupełnie innymi podmiotami i stosuje się wobec nich odmienne uregulowania prawne. Zwrócił też uwagę, że można było zrestrukturyzować tę Kasę w ramach systemu SKOK i przypomniał, że w ciągu 20 lat istnienia SKOK-ów w Polsce stosowano dwie podstawowe ich formy sanacji: autosanację i konsolidację kas.

KNF ma jednak inny sposób na „ratowanie” polskich spółdzielców. Sposób niezwykle mało wyrafinowany, którym jest sprzedaż majątków spółdzielczych za bezcen zagranicznym finansistom. I tak SKOK Kopernik nabyła Grupa UniCredit (międzynarodowa grupa kapitałowa z gł. siedzibą w Rzymie, właściciel m. in. banku Pekao S.A.) za ok. 30 milionów euro. Roberto Nicastro, dyrektor generalny grupy, we włoskich mediach tłumaczył: - Udało się nam przejąć niewielki polski bank (! – red.), który przeżywa aktualnie trudności finansowe. W przypadku SKOK-u im. św. Jana z Kęt KNF i wybrał bank, którego właścicielem jest włoska grupa kapitałowa Carlo Tassara. Dodajmy, że jest to podmiot, który  od lat szuka inwestora strategicznego dla Alior Banku. Włoska grupa kapitałowa będąca właścicielem banku reklamowanego przez gentlemanów w melonikach, część akcji sprzedała w 2014 roku funduszom inwestycyjnym, ale wciąż szuka kogoś, kto będzie zainteresowany kupnem pakietu kontrolnego. Szukając inwestora nie waha się samemu mieszać w naszym skostniałym i niemal już zupełnie pozbawionym polskiego kapitału sektorze bankowym. W połowie grudnia 2014 roku Alior bank przejął 97,9 procent akcji Meritum Banku, na co zgodę wyraziły zarówno UOKiK, jak i KNF. Alior Bank oczywiście nie kupił Meritum Banku za swoje, zawarł jedynie przedwstępną umowę z Innova Financial Holdings, WCP Coöperatief oraz EBOIR dotyczącą nabycia pakietu akcji za 352,5 mln zł.

Włoskim biznesmenom mieszającym na polskim rynku pomaga Bankowy Fundusz Gwarancyjny, W tym samym czasie, w którym Alior przejmował za grube miliony Meritum Bank, BFG wsparł Alior Bank dotacją w wysokości 15,9 mln zł. Oficjalnie, fundusz podał, że dotacja wynika z różnicy pomiędzy przejmowanymi zobowiązaniami z tytułu środków gwarantowanych, a przejmowanymi prawami majątkowymi SKOK-u, wyliczonej na podstawie sprawozdania finansowego Kasy na dzień przejęcia. Choć w ogromie kapitału włoskich finansistów drobne datki od Bankowego Funduszu Gwarancyjnego wyglądają doprawdy śmiesznie, to trzeba i należy zadać pytanie o to, po co polski podatnik wspiera bank, który podejmował decyzję o przejęciu SKOK-u świadomie i z własnej woli? Co więcej, dokonywał tego tłumacząc się względami biznesowymi i okazją do zwiększenia skali własnej działalności! Oczywiście, odpowiedzi nie poznamy nigdy. Wiemy za to na pewno, że to nie koniec zrzuty polskich podatników na waciki dla włoskich biznesmenów. Jakby te 15,9 miliona zł nie wystarczyło na dotację dla włoskiego banku, to Fundusz zobowiązał się do pokrycia w przyszłości wszystkich strat banku wynikających z przejętych praw majątkowych byłych klientów SKOK-u im. św. Jana z Kęt. Konia z rzędem temu, kto w takich warunkach pojmie dlaczego sektor SKOK-ów nie mógł restrukturyzować małej, rumskiej kasy, skoro i tak za wszystko płaci BFG.

Bardziej się opłaca pomagać włoskim biznesmenom niż polskim? Być może. Pytanie tylko – komu się to bardziej opłaca? I dlaczego za waciki dla Włochów musi płacić polski podatnik?

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...

Redaktor Naczelna: Marzena Nykiel

Zespół: Krzysztof Bałękowski, Wojciech Biedroń, Adam Kacprzak, Jacek Karnowski, Michał Karnowski, Tomasz Karpowicz, Kamil Kwiatek, Aleksander Majewski, Adam Stankiewicz, Weronika Tomaszewska, Anna Wiejak.

Autorzy: Łukasz Adamski, Piotr Cywiński, Krzysztof Feusette, Grzegorz Górny, Edyta Hołdyńska, Jerzy Jachowicz, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Maja Narbutt, Maciej Pawlicki, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło.

Używasz przestarzałej wersji przeglądarki Internet Explorer posiadającej ograniczoną funkcjonalność i luki bezpieczeństwa. Tracisz możliwość skorzystania z pełnych możliwości serwisu.

Zaktualizuj przeglądarkę lub skorzystaj z alternatywnej.