Prezes Rządowego Centrum Legislacyjnego wiedział jednak, że ustawa o rajach podatkowych była pilna? Zachowała się notatka służbowa jego podwładnego, który o tym informował. Podwładny ten… stracił potem pracę.

Według doniesień medialnych nieopublikowanie ustawy przez RCL z końcem września naraziło budżet państwa na straty rzędu trzech miliardów złotych.

CZYTAJ WIĘCEJ: Prokuratura bada sprawę nieopublikowania na czas prawa ukrócającego transfer pieniędzy do rajów podatkowych. Efekt: strata 3 mld złotych

Anna Raciniewska na portalu „mpolska24.pl” opublikowała notatkę służbową sporządzoną dla jednego z dyrektorów w RCL, Mossakowskiego przez Grzegorza Paczowskiego. Paczowski informuje w niej, że ustawa podpisana przez prezydenta, która trafiła do RC: 17 września była oznaczona jako pilna.

Do tej pory szef RCL – Maciej Berek, dobry znajomy z boiska byłego premiera Donalda Tuska tłumaczy, że o pilności ustawy nie było mowy.

Kluczowy był w tym przypadku brak komunikacji między RCL a Ministerstwem Finansów. My nie mieliśmy informacji o krytycznej dacie publikacji. Ministerstwo nie wiedziało, jakiej daty publikacji może się spodziewać

— powiedział  w wywiadzie dla „Dziennika Gazeta Prawna” 15 października

CZYTAJ WIĘCEJ: Kto odpowie za 3 mld zł „we mgle”ustawy o rajach podatkowych? Berek wskazuje na MF

Tymczasem na notatce Paczowskiego widnieje data – 9 października. Nie wiadomo, czy do notatki dotarli już kontrolerzy NIK, którzy weszli do RCL po bulwersujących doniesieniach prasowych.

Sprawa, choć w innym kontekście, trafiła za to do Sądu Pracy. Berek zwolnił bowiem Paczowskiego – autora notatki - za „utratę zaufania”. Były, wieloletni pracownik RCL poczuł się pokrzywdzony i złożył pozew do sądu.

Slaw/ „mpolska24.pl”