Wybór korposzczura. "Ale jak już wtoczy się tę skałę na szczyt, pociągnie łyk zimnego piwa..."

Na LinkedId zobaczyłem inspirujący rysunek, który oddaje sedno wyborów, które podejmuje większość ludzi. Ta większość wybiera korpo, bo nie mogą znieść tego kolosalnego wysiłku związanego z początkami tworzenia własnej firmy. A w Polsce ten wysiłek jest znacznie większy niż w innych krajach, ze względu na wrogie przedsiębiorcy otoczenie regulacyjno-urzędnicze i działania silnych sitw.

Ale wyobraźcie sobie to uczucie, jak już wtoczy się tę skałę na szczyt, otrze pot z czoła, pociągnie łyk zimnego piwa, popatrzy na otaczające doliny, w których korpochomiki zasuwają na kręciołkach, dzień za dniem, tydzień po tygodniu, miesiąc w miesiąc. Przez całe życie, czasami tylko zmieniając kręciołek.

Oczywiście wiele start-upów pada i wtedy trzeba ten głaz toczyć od początku, a czasami po kilka razy. Ale trening powoduje, że za każdym razem przybywa siły i w końcu dotrzemy na szczyt. Trzeba tylko próbować.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych