Kody do izraelskich dronów w rękach Rosjan? Jest wytłumaczenie dla zaskakującego listu gen. Skrzypczaka?

Fot. PAP/Rafał Guz
Fot. PAP/Rafał Guz

Gen. Waldemar Skrzypczak w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" mówił, że kody źródłowe do dronów oferowanych przez jedną z izraelskich firm prawdopodobnie są w rękach Rosjan. "DGP" pisze, że jego słowa potwierdzają inne materiały, m.in. e-maile opublikowane przez portal WikiLeaks, a także słowa wysokich oficerów polskich służb.

Do takiej wymiany faktycznie doszło (informacji między Izraelem a Rosją na temat kodów źródłowych dronów – red.). Co więcej, Rosja przekazała te kody Hezbollahowi, który dzięki temu zniszczył przynajmniej dwa izraelskie drony

– mówi gazecie nam były oficer wywiadu wojskowego.

Portal wPolityce.pl jako pierwszy poruszył kwestię ograniczonego zaufania do kontrahentów izraelskich, gdyż to państwo udowodniło podczas wojny rosyjsko-gruzińskiej w 2008 r., jak rozumie lojalność wobec tych, którzy kupili od niego sprzęt. Gruzini zaopatrzyli się w systemy obrony przeciwlotnicze, a gdy zaatakowała ich Rosja, były bezużyteczne, gdyż Izrael kody dostępu przekazał Moskwie. M.in. o tej sprawie rozmawialiśmy z byłym wiceministrem obrony Romualdem Szeremietiewem:

Jeśli chodzi o Izrael, to mamy sprawę następującą. Poziom technik reprezentowany przez państwowe i prywatne firmy zbrojeniowe tego państwa jest bardzo wysoki – to nie podlega dyskusji. Ale podejmując współpracę z tym partnerem musimy patrzeć pod kątem naszych interesów, więc jeśli gen. Skrzypczak postąpił z nimi tak jak postąpił, a z jego wyjaśnień wynika – a ja mu wierzę – że kierował się polskim interesem, no to jest plus dla niego.

Gen. Zbigniew Nowek, były szef Urzędu Ochrony Państwa i Agencji Wywiadu:

Generał Skrzypczak mówił o samolocie Heron produkowanym przez firmę IAI. To właśnie ta firma miała największe pretensje po wysłaniu przez Skrzypczaka listu do izraelskiego MON. Zdaniem IAI w dokumencie znalazła się sugestia, że polski kontrakt na drony może zostać podpisany z koncernem Elbit. Skrzypczak był oskarżany o zbyt bliskie związki właśnie z Elbitem i faworyzowanie tego dostawcy.

Okazuje się jednak, że firma IAI może nie być wiarygodna. Sprawa samolotów herona ujrzała światło dzienne pod koniec lutego ubiegłego roku za sprawą portalu WikiLeaks, który opublikował poufne dane pochodzące z amerykańskiego ośrodka analitycznego Stratfor. Według nich Rosja dokonała wymiany informacji z Izraelem na temat uzbrojenia. W ramach tej wymiany przekazano m.in. kody źródłowe do bezzałogowców.

Handel tego typu (danymi o uzbrojeniu – red.) jest oczywiście możliwy. Trudno sobie wyobrazić, by Rosjanie kupowali drony bez kodów. To jest mocarstwo, a oni nabywając sprzęt, stawiają inne wymagania. Kupowanie dronów, których kody źródłowe mają Rosjanie, jest bez sensu


Drony, których cyberbezpieczeństwo w rozmowie z DGP zakwestionował gen. Skrzypczak, są na wyposażeniu sił zbrojnych Izraela, Indii, Niemiec i Turcji. Korzysta z nich również brazylijska policja federalna.

Cały artykuł w "DGP"

KL,Dziennik.pl

 

CZYTAJ TAKŻE: Premier wymusił dymisję gen. Skrzypczaka? SKW inwigilowała wiceszefa MON

CZYTAJ TAKŻE: Gen. Skrzypczak podał się do dymisji

CZYTAJ TAKŻE: W tle sprawy gen. Skrzypczaka obce rządy i służby rozgrywają bezpieczeństwo Polski i przyszłość Wojska Polskiego. Rząd nie umie temu zapobiec

 

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych