Wałęsa: Przez homoseksualistów straciłem 70 tys. dolarów. Wystawię im rachunek przy kampanii wyborczej

Fot. Profil Lecha Wałęsy na Facebooku
Fot. Profil Lecha Wałęsy na Facebooku

Reakcje po wypowiedzi Lecha Wałęsy o homoseksualistach wciąż wracają przy okazji rozmów z byłym prezydentem.

CZYTAJ WIĘCEJ: Lech Wałęsa: Mniejszość wchodzi na głowę większości, homoseksualiści powinni siedzieć w Sejmie w ostatnich ławach. A nawet dalej, za murem!

W rozmowie z radiem RMF FM Wałęsa był pytany o to, czy z powodu wspomnianych słów spotkały go już objawy niechęci czy też wycofywania spotkań. O sprawie władz San Francisco, które chcą zmienić nazwę ulicy, która nosi imię byłego szefa "Solidarności" pisaliśmy na wPolityce.pl. Wałęsa przyznał, że problem niechęci istnieje:

Tak, już mam tego wyraz i pokażę światu jak skuteczna jest ta mniejszość: jak wygląda, jak prześladuje i karze większość. I kto tu jest właściwie do ukarania a kto do nagradzania. (...) Jedno pięćdziesiąt tysięcy i drugie dwadzieścia tysięcy dolarów. Więc 70 tys. dolarów poszło

- żałował były prezydent.

Oznajmił również, że sprawy tak nie zostawi:

Wystawię im rachunek, szczególnie przy kampanii wyborczej

- deklarował Wałęsa.

Pytany, czy dziś wycofałby się z tamtej wypowiedzi, były prezydent mówił, że nie zmieni w tej sprawie zdania:

Dałem się poznać, że myślę poprawnie. (...) musimy się starać, żeby był przekrój społeczeństwa, wtedy jest dobra realizacja. I w parlamencie podobnie. Gdyby oni z takimi hasłami startowali w kampanii wyborczej, to ja jestem przekonany, że by się nie załapali do parlamentu. To się dopiero okazało później. Z diagnozą ich ja się zgadzam, ale leczenie to nie takie. Nie można się afiszować, nie można się popisywać, dążyć, żeby się powiększała ta grupa - bo kto nam będzie emerytury płacił?

- pyta Wałęsa.

Odniósł się także do dzisiejszego strajku generalnego, który na Śląsku zorganizowała "Solidarność". Wałęsa, choć nie popiera formy protestów, przyznawał, że problem poruszany przez "S" jest realny:

Z diagnozą, z niezadowoleniem - zgadzam się. Tylko zastanawiam się dlaczego. (...) Jestem oburzony tym, że mi stocznię zniszczono. Jestem oburzony tym, że zostały nam ulice, a kamienice poszły w inne ręce, że nie posłuchano mojej prywatyzacji... Dzisiaj, ta demokracja - przecież ja nie dla takich ludzi walczyłem, żeby tak uprawiali demokrację. W związku z tym jestem niezadowolony prawie ze wszystkiego. Tylko zastanawiam się, jak to inaczej rozwiązać.

- mówił w swoim stylu Wałęsa.

fm, rmf24.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych