Tomasz Sakiewicz wzywa do wielodniowej manifestacji w 3. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Cel: wygranie następnych wyborów

Czytaj więcej Subskrybuj 50% taniej
Sprawdź
Fot. Andrzej Hrechorowicz
Fot. Andrzej Hrechorowicz

Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” wezwał do wielkiej manifestacji w kwietniu przyszłego roku.

Zadeklarował na blogu, że jeśli w najbliższych tygodniach Jarosławowi Kaczyńskiemu zabraknie szabel  i nie uda się doprowadzić do zmiany rządu, zamierza „wesprzeć ten plan akcją, do jakiej zachęca wszystkie kluby >>Gazety Polskiej<< oraz  wszystkie organizacje i podmioty, które wzięły udział w marszu wolności”.

Przewiduje, że w związku z zapowiadanymi masowymi protestami społecznymi, spodziewanymi kolejnymi kompromitującymi gabinet Donalda Tuska faktami dotyczącymi katastrofy smoleńskiej i doniesieniami o aferach, poparcie dla obozu rządowego spadnie „poniżej krytycznego minimum”. Pisze o konieczności wbicia „kołka osikowego w zmurszały układ”.

10 kwietnia 2013 r. powinniśmy zjechać  do Warszawy z całej Polski. Ten protest nie może skończyć się pierwszego dnia. Musi trwać, aż rząd współodpowiedzialny za smoleńską tragedię zgodzi się na przedterminowe wybory. Przygotujmy się na wielodniową demonstrację w formie miasteczka namiotowego w okolicach sejmu. Protest aż do skutku. Zagrajmy o całą pulę.

Zapowiada domaganie się m.in. zmiany rządu, wcześniejszych wyborów, a później zmiany prawa, prowadzącego do realnego pluralizmu w mediach oraz powołania komisji śledczej i specjalnych instytucji do zbadania smoleńskiej tragedii.

Możemy ten rząd obalić i możemy wygrać następne wybory. Warunkiem jest powszechna mobilizacja wszystkich sił społecznych. Apeluję o przygotowanie się do takiej akcji. Już teraz trzeba zbierać siły i środki.

Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” kończy stwierdzeniem, że „Polski nie stać na czekanie”. Apeluje, by ratować demokrację i honor. „Uratujmy Polskę” – pisze.

znp

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych