Życzę szkole… "aby przegoniła Nowacką"Życzę szkole… "aby przegoniła Nowacką i rozpoczęła mozolny powrót do swoich zasadniczych funkcji"

Obecnie szkoła jest organizacją chaosu, instytucją obciążoną idiotycznymi zaleceniami, programami, działaniami i politycznymi oczekiwaniami. W dużej mierze jest to restrykcyjnie zorganizowana strata czasu, nieefektywna maszyneria, błędne koło złych decyzji, zbiór pogardzanych i spauperyzowanych pracowników.
Mamy taki czas, że – tak jak w starej piosence Czerwonych Gitar – wszyscy wszystkim ślą życzenia. Najpierw świąteczne, a potem noworoczne. Ta piosenka to „Dzień jeden w roku”. Swoją drogą autor tekstu musiał się bardzo napracować, aby napisać taką „świecką pastorałkę”. Nie ma tam bowiem wzmianki o Betlejem, komecie ani o nowonarodzonym. Niezły slalom. Jest tylko informacja, że to dzień grudniowy. Ale nic poza tym.
A skoro o życzeniach mowa, to będą i one. Jak na pedagoga przystało – belferskie. Otóż życzę szkole, aby przegoniła Nowacką i rozpoczęła mozolny powrót do swoich zasadniczych funkcji. A jest ich kilka, ukształtowanych przez wieki istnienia edukacji sformalizowanej, instytucjonalnej. To korzenie szkoły i jej życiodajne źródła.
