Żołnierze nadal wyklęci. Siła postkomunistycznego układu
Żołnierze nadal wyklęci. "To milczenie historii pokazuje siłę postkomunistycznego układu"

Krytycy „kultu żołnierzy wyklętych” błyskawicznie przechodzą do uderzenia w PiS, który eksponował pamięć o nich.
Stosunek do żołnierzy wyklętych w Polsce wyznaczany jest przez polityczną afiliację. Nieuprzedzony obserwator byłby zdumiony.
Żołnierze ci to przecież członkowie polskich sił patriotycznych (głównie AK) walczący o niepodległość Polski, wcześniej z Niemcami, potem z Sowietami, którzy za pomocą posłusznych sobie formacji przemocą narzucali nam zależny od Moskwy ustrój. Uznajemy niepodległość państwa za wartość, a komunizm za system totalitarny, który wymierzony jest w zasady naszej cywilizacji. Konstytucja Polski już w art. 13 zakazuje funkcjonowania organizacji „odwołujących się w swoich programach do totalitarnych praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu”. Cóż więc może być kontrowersyjnego w docenieniu tych, którzy z komunistami walczyli?
