Ziemie Zachodnie opowiedziane na nowo. Szczecin po 1945 roku
Ziemie Zachodnie opowiedziane na nowo. Piotr Semka odkrywa zapomnianą historię – Szczecin po 1945 roku

Piotr Semka utkał uczciwą i pasjonującą narrację, na nowo opowiadając o naszej historii na Ziemiach Odzyskanych. To ważna publikacja, szczególnie w czasach, gdy temat został zepchnięty na margines pamięci.
W maju 1945 r. w Szczecinie znalazł się mój dziadek Wincenty Walaszczyk. Wracał tamtędy z trwających pięć lat robót przymusowych u bauera w Szlezwiku-Holsztynie. Miasto bardzo mu się spodobało i chciał w nim zostać, ale nie wiedząc, czy będzie należało do Polski, pojechał do domu pod Wieluń. Chwilę wcześniej Festung Stettin zostało poddane bez większych walk. Najpierw dotarły do niego dowodzone przez marsz. Rokossowskiego wojska 2. Frontu Białoruskiego, zaraz po nich pierwsza polska grupa operacyjna z inż. Piotrem Zarembą, pierwszym powojennym prezydentem Szczecina, na czele. Było to 28 kwietnia 1945 r. Tego dnia na maszt rejencji szczecińskiej znajdującej się na Wałach Chrobrego wciągnięto biało-czerwoną flagę. Miasto pustoszyły pożary i pełno było w nim śladów przygotowań do obrony. Następnie przybyła tam pierwsza, 600-osobowa grupa osadników z Poznania, a z Niemiec kolejne fale wywiezionych na roboty. W czasie okupacji Szczecin był jednym z najważniejszych centrów produkcji wojennej, a miejscowe fabryki na masową skalę korzystały z pracy przymusowej. W mieście funkcjonował też jeden z ośrodków Lebensbornu, placówki zajmującej się germanizacją dzieci odebranych polskim rodzinom z Wielkopolski. W wyniku alianckich nalotów miasto zostało zniszczone w ponad 60 proc., ale nikt nie dopuszczał myśli, że Szczecin na trwałe zostanie utracony przez Niemcy.
