Zdobył Moskwę, upokorzył carówZdobył Moskwę, upokorzył carów. "By to wyjaśnić, trzeba cofnąć się nawet do początków XVI w."

Poszczególne roty atakowały, wycofywały się i już po skruszeniu kopii powracały do ataku na szable i koncerze.
Hetman Żółkiewski był pierwszym Europejczykiem, który zdobył Moskwę i okupował ją przez dwa lata. „Konieczność w położeniu, nadzieja w męstwie, ocalenie w zwycięstwie” – mówił do żołnierzy przed bitwą pod Kłuszynem. Wygrywając w polu, wykazał się talentem dowódczym, a zdobywając Moskwę, instynktem politycznym. Dzięki niemu Rzeczpospolita weszła w okres wyjątkowej, choć chwiejnej koniunktury.
W lipcu 1910 r. w Krakowie odsłonięto pomnik Grunwaldzki. Podczas uroczystości z okazji 500-lecia zwycięstwa nad zakonem krzyżackim przemawiał Ignacy Paderewski. Choć wszystko odbywało się na terenie zaboru austriackiego, jubileusz miał wymowę antyniemiecką. Zbliżała się wielka wojna w Europie. Obozy polityczne w kraju, narodowo-demokratyczny i aktywistyczny, uosabiany przez Józefa Piłsudskiego, orientowały się na przeciwne koalicje: Rosję i Francję oraz Niemcy i Austro-Węgry. Zanim pomnik odsłonięto, związany z aktywistami Władysław Studnicki postanowił skłonić Henryka Sienkiewicza do wycofania jego poparcia dla obchodów grunwaldzkich, tej – jak pisał – „panslawistycznej manifestacji” inspirowanej przez Rosję. I tłumaczył nobliście, że zamiast „nowego Grunwaldu” Polska powinna przygotować się na „nowy pochód na Moskwę, bo zbliża się wojna z Rosją”.
