Zdarte gardło. "Tusk się boi, że Polacy obwinią jego"Zdarte gardło. "Teraz Tusk się boi, że za to, co spotkało polskich żołnierzy, Polacy obwinią jego"

To PO na jego polecenie głosowała przeciwko wprowadzeniu stanu wyjątkowego oraz budowie zapory, a Janina Ochojska chwaliła się, że „załatwiła”, by na ten cel nie poszły żadne środki unijne. Na czym naprawdę zdarł gardło obóz polityczny Tuska?
Niedawno doszło do ataku na polskiego żołnierza patrolującego okolice zapory na granicy polsko-białoruskiej, który został ugodzony nożem podczas „próby powstrzymania przekraczających granicę” migrantów.
Co zrobił premier Donald Tusk? Poleciał na miejsce, żeby w czasie kampanii wyborczej wystąpić na konferencji prasowej i polansować się na tle żołnierzy. Umówmy się, co do zasady nie byłoby to nic wyjątkowego, w końcu politycy pełniący ważne funkcje w państwie w sferze bezpieczeństwa robili tak nieraz niezależnie od opcji politycznych. Tu sytuacja jest jednak wyjątkowa, bo chodzi o lidera obozu politycznego, który nie tydzień, nie dwa, ale przez lata szkalował funkcjonariuszy Straży Granicznej i im większa była presja, jakiej byli poddani przez ataki na granicy, tym obrzydliwiej się z nimi obchodzono w kraju.
