Zapomniany polski noblista. "Józef Rotblat urodził się w Warszawie"Zapomniany polski noblista. "W 1995 r. otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. W Polsce jego nazwisko wciąż pozostaje niemal nieznane"

Był warszawskim chłopakiem z żydowskiej rodziny, elektromonterem, fizykiem i jednym z naukowców pracujących nad stworzeniem pierwszej bomby atomowej. Później z powodów moralnych opuścił program Manhattan i resztę życia poświęcił walce z bronią, nad której opracowaniem sam pracował. W 1995 r. otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. W Polsce jego nazwisko wciąż pozostaje niemal nieznane.
Ilu Polska ma noblistów? Według głośnego raportu Barbary Mróz-Gorgoń zaledwie pięciu. To oczywiście bzdura. Raport „Polaków portret własny” miał być opowieścią o tym, jak Polacy postrzegają samych siebie i jak Polska powinna budować swoją markę. Wśród polskich noblistów wymieniono Marię Skłodowską-Curie, Wisławę Szymborską i Olgę Tokarczuk, a pozostałych laureatów zastąpiono tajemniczym „itp.”. Tymczasem nawet po uzupełnieniu tej listy o Henryka Sienkiewicza, Władysława Reymonta, Czesława Miłosza i Lecha Wałęsę wciąż nie otrzymujemy pełnego obrazu osób związanych z Polską, które zostały laureatami Nagrody Nobla. Pozostaje bowiem jeszcze jedno nazwisko, o którym w Polsce mówi się zaskakująco rzadko: Józef Rotblat, którego życie to gotowy materiał na scenariusz filmowy.
Chłopak z Muranowa
Józef Rotblat urodził się 4 listopada 1908 r. w Warszawie, w rodzinie polskich Żydów. Jego dzieciństwo przypadło na czas gwałtownych przemian politycznych i społecznych, a młodość na pierwsze lata odrodzonej Rzeczypospolitej. Rodzina mieszkała w kamienicy przy ul. Miłej 64 na warszawskim Muranowie, w tej części miasta, która kilkadziesiąt lat później zostanie doszczętnie zniszczona przez niemieckich okupantów.
Początkowo nic nie zapowiadało, że ten chłopak z niezamożnej rodziny zostanie światowej sławy uczonym. I wojna światowa przyniosła Rotblatom finansową katastrofę. Ojciec Józefa prowadził wcześniej dobrze prosperujące przedsiębiorstwo związane z transportem konnym, jednak wojenne konfiskaty zniszczyły podstawy tego biznesu. Przyszły fizyk musiał więc wcześnie zacząć pracować i nauczyć się samodzielności. Rodzina przeniosła się do niewykończonego jeszcze mieszkania w kamienicy przy ul. Nowolipki 53.
