Z życia premiera TenKraj
Rudy i brudy - Letnie przesilenie

Co wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami gabinetu premiera? Oto satyryczna wizja wydarzeń inspirowanych polityczną rzeczywistością
Ronald Kieł spojrzał z wyrzutem na ministra obrony narodowej Tygrysława Kociniaka-Kamasza.
– Jak mogłeś dopuścić do tego przecieku z rakietami! – powiedział gniewnie premier. – Jesteś ministrem obrony, więc twoim głównym zadaniem jest obrona. Masz bronić mnie i mojego rządu! Znowu nawaliłeś!
– Jeśli mam kogoś bronić, to przede wszystkim siebie – odparł hardo Kociniak-Kamasz. – Moje priorytety są jasno określone: najpierw bronię siebie, potem ewentualnie ciebie i naszego rządu. Naszego, bo przypominam ci, Ronaldzie, że jesteśmy koalicjantami. I jak będziesz na mnie krzyczał, to zabieram plecak ewakuacyjny i wychodzę!