WYWIAD. Prof. Berendt: Jeśli nie ma Boga, to wszystko jest dozwoloneWYWIAD. Prof. Grzegorz Berendt: Generalny Plan Wschodni przewidywał „usunięcie” z terenów Rzeszy ponad 50 mln Słowian, w tym 85 proc. Polaków.

ARBEIT.webp
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

Najwięksi agresorzy II wojny światowej różnili się od wielkich zdobywców z przeszłości m.in. tym, że nie tylko dążyli do opanowania nowych terenów i ich zasobów, lecz także eliminowali ludzi uznanych przez siebie za obcych pod względem rasowym, narodowym lub klasowym. Z prof. dr. hab. Grzegorzem Berendtem, ambasadorem – specjalnym przedstawicielem prezydenta RP ds. dyplomacji historycznej, historykiem zajmującym się m.in. II wojną światową, rozmawia Stanisław Płużański

 

Stanisław Płużański: Rocznica wybuchu II wojny światowej przypomina nam również o bezprecedensowej fali terroru i masowych zbrodni. Co doprowadziło do takiej eskalacji przemocy?

Grzegorz Berendt: Aparat państwowy, w tym wojsko i formacje policyjne, dostosowuje się do wskazań przywódców politycznych. Dzieje się tak w różnych reżimach, szczególnie w państwach totalitarnych. Inicjatorami agresywnych działań zapoczątkowanych w Europie w 1939 r. byli przywódcy Rzeszy Niemieckiej i Związku Sowieckiego, Adolf Hitler i Józef Stalin. Hitler, wydając dyspozycje dotyczące sposobu prowadzenia wojny w Polsce, nakazał dowódcom niemieckich sił zbrojnych, aby ich podkomendni byli brutalni i bezwzględni. Tak samo mieli się zachowywać członkowie SS i policji. I tacy byli. Jesienią 1939 r. w toku działań wojennych i represji zginęło ok. 250 tys. polskich obywateli, z których kilkadziesiąt tysięcy zamordowano w egzekucjach. 5 marca 1940 r. zapadła decyzja ścisłego kierownictwa partii bolszewickiej ze Stalinem na czele o eksterminacji ponad 24 tys. przedstawicieli polskiej elity społecznej. W kolejnych miesiącach ok. 22 tys. z tych osób zamordowano. Tę masakrę nazywamy zbrodnią katyńską. Mordowanie przedstawicieli elit Rzeczypospolitej na terenie okupacji sowieckiej trwało już od 17 września 1939 r. Tam i pod okupacją niemiecką dokonywali tego przede wszystkim funkcjonariusze formacji policyjnych, wspierani przez miejscowych kolaborantów, kierujących się nienawiścią narodowościową, rasową i klasową. Nie byłoby tego bez przyzwolenia decydentów ZSRS i Rzeszy Niemieckiej. Naziści i komuniści dążyli do zbudowania nowego świata, odrzucając tradycyjne wartości, m.in. poszanowanie życia ludzkiego i prawa własności. Unicestwienie dziesiątków milionów ludzi, którzy nie pasowali do ich wizji, miało ułatwić realizację tego celu. Co istotne, polityczni nadzorcy i organizatorzy zbrodni byli przekonani, że aby zrealizować swoje cele, mogą gwałcić normy prawne wypracowane w Europie na przestrzeni minionych stuleci i ustanawiać własne prawo jako formalną podstawę zbrodniczych poczynań.

Czy coś w dwudziestoleciu międzywojennym zwiastowało ten kataklizm? Czy można go było przewidzieć?

Moim zdaniem tak. W latach 1918–1939 na terenach kontrolowanych przez bolszewików wymordowano i zagłodzono ok. 10 mln dawnych poddanych imperium Romanowów. Dokonano tego podczas wojny domowej, głodząc chłopów w Rosji, później na Ukrainie i koczowników w Kazachstanie, a wreszcie rozpętując wielki terror w grudniu 1934 r. pod pretekstem poszukiwania ukrytych wrogów.

Bolszewicy przez dekady głosili, że nie jest możliwe pokojowe funkcjonowanie państw komunistycznych i kapitalistycznych. Powtarzali tezę o nieuchronności wojny, przygotowując się do niej oraz tropiąc wszędzie szpiegów i wrogów. Jako totaliści stawiali podbite społeczeństwa przed alternatywą: przyjęcie ich punktu widzenia bądź zagłada. Dla funkcjonariuszy sowieckiej policji politycznej masowe mordowanie było praktyką, do której przywykli na długo przed wrześniem 1939 r.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.